Wyznacz trasę

Przewieźć można naprawdę wszystko! Nawet 250-tonowy statek

2 listopada
Z innej strony

Ludzka inteligencja i pomysłowość nie znają granic. Dowodem na to są choćby organizowane przez firmy przewozy rzeczy, których łatwo przetransportować się nie da. Mimo to każdego dnia takie ładunki trafiają do celu przeznaczenia.

Wraz z rozwojem techniki na pytanie, czy da się przetransportować łódź bądź dom, można odpowiedzieć tylko twierdząco. Na wszystko znajdzie się odpowiedni patent. Ciekawych rozwiązań naprawdę nie brakuje.

Gigantyczna wieża wiertnicza płynie na barce

Pewnie myślicie, że jak coś z ogromnym wysiłkiem postawiono w danym miejscu, to już nie da się tego ruszyć? Otóż nic bardziej mylnego. Najwyższą na świecie wieżą wiertniczą była jakiś czas temu Bullwinkle. Mierzy 412 metrów, do jej budowy użyto dziesięć razy więcej stali niż do tworzenia wieży Eiffla.

Bullwinkle powstawała przez dwa i pół roku. Waga tego „maleństwa” była wynosiła ponad 50 tys. ton. W 1988 roku postanowiono ją przetransportować, bagatela, ok. 500 kilometrów dalej. Pocięcie tego stalowego giganta na kawałki nie wchodziło w grę. Trzeba było więc zbudować specjalną barkę, na którą załadowano wieżę. Po niespokojnych wodach Zatoki Meksykańskiej holowało ją kilkanaście jednostek. Akcję tę uznano za jeden z najbardziej niezwykłych wyczynów inżynierii XX wieku. Realizacja trwała ponad pięć lat i pochłonęła 500 mln dolarów.

The Sea Lad/YouTube

Drzewa, które przeszkadzały łopatom do wiatraków

Transport drogą morską to jednak łatwizna w porównaniu z przeciskaniem się przez wąskie uliczki ogromnym zestawem ciężarowym z jeszcze większym ładunkiem. Pewna holenderska firma podjęła się zadania transportu łopat do wiatraków. Każda miała długość 90 m, co daje nam mniej więcej wymiary boiska do gry w piłkę nożną. Wirniki musiały przejechać przez Danię, kierowcy poruszali się drogami publicznymi. A to oznaczało, że trzeba było sukcesywnie wprowadzać zmiany w organizacji ruchu, a w niektórych miejscach wyciąć drzewa, które stały przy drogach. Łopaty do wiatraków musiały także przejechać pod wiaduktami, gdzie mieściły się mając zaledwie trzy centymetry zapasu. Cała trasa miała ponad 200 km, a firma do realizacji tego zadania przygotowywała się przez okrągły rok.

Łódź zmierza do Finlandii. Odcięli prąd, zdemontowali maszty wysokiego napięcia

Czasami drogą trzeba przewieźć łódź. Tak, dobrze przeczytaliście. Zdarza się, że jednostki pływające załadowane na pakę ciężarówki mkną po drogach i autostradach. Jeden z najbardziej spektakularnych przykładów to przewóz łodzi, która pełniła funkcję restauracji.

Łódź miała trafić do Finlandii. Problem w tym, że jednostka została zbudowana w Turcji i żeby dotrzeć do miejsca przeznaczenia, musiała przemierzyć całą Europę. Oczywiście część drogi 250-tonowy statek pokonał po wodzie, ale w fińskim porcie został załadowany na ciężarówkę i przejechał na jej pokładzie ponad 100 km. Transport tego ładunku trwał trzy dni, a wykorzystano do tego aż dwa ciągniki. Temu zadaniu sprostały potężne many TGX z 680-konnymi silnikami V8. Jeden z nich ciągnął, a drugi pchał platformę na 120 kołach. Statek liczył około 30 m długości, 7 szerokości, a jego wysokość po załadunku to ponad 8 m. Było to ogromne wyzwanie logistyczne, bo aby jednostka dotarła do celu, trzeba było np. odciąć prąd aż w 70 miejscach, zdjąć linie telefoniczne i zdemontować część masztów wysokiego napięcia. Na szczęście obyło się bez niespodzianek. Łódź-restauracja szczęśliwie dotarła do miejsca przeznaczenia.

Składanie gigantycznej suwnicy

W Polsce inżynierowie też nie próżnują. W 2015 roku w Szczecinie przetransportowano największą w Europie suwnicę. Konstrukcja waży około 1500 ton, czyli dużo więcej niż dorosły słoń. Masa tego zwierzęcia to pięć ton.

120-metrowa suwnica stanęła na wyspie Gryfia. Do pionu ustawił ją żuraw dźwigowy, który za pomocą lin podciągnął ją do góry. Konstrukcja przybyła do Szczecina drogą morską w częściach. Następnie została złożona, klocek po klocku, co było także interesującym wyzwaniem. A to dlatego, że prędkość podnoszenia poszczególnych części wynosiła mniej więcej 7 m na godzinę. Suwnica jest w stanie udźwignąć 1400 ton na wysokość 100 m.

Z kolei w Świerżach Górnych stanęły dwa zbiorniki o średnicy 5 m. Transport z Będzina do elektrowni Kozienice zajął trzy doby. Zbiorniki są częścią konstrukcji wag przenośnikowych dla układu nawęglania nowego bloku. Mają pojemność 127 i 65 m sześc. i ważą odpowiednio 16 i 13 ton. Ciężarówki, które przetransportowały te obiekty, mogły się poruszać z maksymalną prędkością 40 km/h.

Transport domu? To nie problem, ale warto usunąć meble

W Stanach Zjednoczonych popularna jest usługa transportu domów. Jeśli chcecie się przeprowadzić i zabrać z sobą swój ukochany domek, to nie musicie się tym zbytnio martwić. W Polsce także są firmy, które chętnie podejmą się tego zdania. Jak można przeczytać na stronie internetowej jednej z nich, przed dokonaniem transportu warto usunąć z domu wszystkie meble. Tyko wtedy jest gwarancja, że szkód będzie niewiele.

Małgorzata Tobiasz
Z innej strony
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER Z NAJNOWSZYMI WIADOMOŚCIAMI Z BRANŻY TSL
Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij