Koleiny, wystające gałęzie i niewidoczne znaki. Po jakich drogach jeździ się najgorzej?

25 stycznia
W drodze

Zakopianka, „patatajka” do granicy niemieckiej, odcinek Piotrków Trybunalski – Częstochowa i Nowy Sącz – Brzesko, a także drogi trzycyfrowe – to na nie najczęściej kierowcy rzucają mięsem, bo stoją w korkach, jadą w koleinach, omijają wystające gałęzie drzew i wjeżdżają w dziury.

Tekst pozwalamy sobie zacząć nietypowo, bo od telefonicznej sondy, którą przeprowadziliśmy wśród kierowców zawodowych. Zapytaliśmy dziesięciu z nich o ocenę stanu dróg w Polsce w skali od 1 (tragicznie) do 10 (super). Średnia ocena, jaką wystawili, była zaskakująco wysoka – 6,5.

Buduje się dużo, ale niekoniecznie dobrze

– Jest dużo lepiej niż przed dekadą – mówi Piotr ze Świerklańca (jego ocena stanu polskich dróg to 6).

Michał z Warszawy (ocena – 7) się z nim w zupełności zgadza.

– Dociągamy do Zachodu. W Belgii jest gorzej. Serio. Szczególnie droga do granicy francuskiej, do Paryża.

Innego zdania jest z kolei Arkadiusz z Tucholi na Kaszubach (ocena – 4).

– Budują tylko autostrady i ekspresówki. W regionie jest fatalnie.

Ale i sposób budowania dróg szybkiego ruchu pozostawia, zdaniem truckerów, sporo do życzenia.

– Owszem, buduje się autostrady, ale przestarzałe. Dwa pasy to za mało, będą się korkować. Pojazdy ciężarowe nie mają jak wyprzedzać, policja wlepia mandaty. A2 miała być kręgosłupem, a zrobili po dwa pasy. Antwerpia, do której jeżdżę, też się korkuje, a jest po sześć pasów.

– Ale dużo się buduje – uważa Leszek z Parczewa (ocena – 7).

Trudno się z tym nie zgodzić. W ciągu ostatnich trzydziestu lat Polska przeszła drogową rewolucję, której zresztą końca nie widać. W 1989 roku, gdy upadał komunizm, mieliśmy 224 km autostrad i 100 km dróg ekspresowych. Dziś jest ich dziesięć razy więcej. Mamy ponad 1,6 tys. km autostrad i prawie 2,1 tys. km dróg ekspresowych (ma być prawie 6 tys. km). Jednak pod względem długości dróg najwyższej klasy w Europie znajdujemy się na odległym, bo 12 miejscu.

14 proc. dróg w stanie krytycznym!

Dane o stanie nawierzchni polskich dróg co roku sprawdza Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Drogowcy oceniają siedemnaście parametrów. Jakich? Chodzi m.in. o krzywizny i ugięcia nawierzchni, czyli równość drogi, spękania powierzchni, właściwości przeciwpoślizgowe i głębokość kolein. Na podstawie zgromadzonych danych wszystkie drogi dzielą na cztery kategorie: A (o nawierzchni w stanie dobrym), B (zadowalającym), C (niezadowalającym) i D (złym).

W raporcie przedstawionym w 2018 roku GDDKiA wskazuje, że niespełna 60 proc. dróg, którymi zarządza (ponad 22 tys. km dróg, w tym autostrady prywatne), jest w stanie dobrym (kat. A i B), 25 proc. – niezadowalającym – ostrzegawczym, a 14 proc. – krytycznym i wymaga natychmiastowego remontu.

– Od zawsze za najgorszą drogę uchodził odcinek od granicy z Niemcami w kierunku Olszyny. Kierowcy nazwali ją „patatajką” – mówi Leszek z Parczewa. – Droga ułożona jest z betonowych płyt z przerwami. Może już coś tam wyremontowali. Dawno nie jechałem w tym kierunku.

Droga krajowa nr 18, Fot. Pudelek (Marcin Szala), CC BY-SA 3.0

Potwierdzają to dane z raportu GDDKiA. Zdaniem inżynierów drogowych najgorszej nawierzchni można się spodziewać na zachodzie kraju. Prawie 30 proc. wszystkich dróg w województwie lubuskim jest w stanie krytycznym. To dwa razy więcej niż średnia dla całego kraju. Niewiele lepiej jest w Wielkopolsce (kat. D – 20 proc.) i na Dolnym Śląsku (kat. D – 19 proc.). Także w Lubelskiem ponad 21 proc. dróg jest w złym stanie.

 Dla mnie najgorsza droga prowadzi z Włodawy do Chełma – mówi Leszek z Parczewa.

Gdzie koleiny, a gdzie ślisko?

Raport GDDKiA wskazuje, w których województwach można spodziewać się najgorszej nawierzchni. Koleiny występują głównie w województwach podlaskim i wielkopolskim. Niskie właściwości poślizgowe cechują drogi w centrum kraju i na południu.

– Przejechanie osiemdziesięciokilometrowego odcinka z Piotrkowa Trybunalskiego do Częstochowy (E75 – przyp. red.) może okazać się nie lada przygodą – mówi Michał z Warszawy. – Dziury, odpadają koła, sypią się słowa niecenzuralne, droga jest wiecznie w remontach. Dziury po mrozach potrafią straszyć dwa miesiące. Nie ma jak ich ominąć. Wjeżdżasz, a cały ciężar wali w amortyzatory.

Najlepsze drogi są na północy kraju. W województwie zachodniopomorskim kategorię A ma aż 82 proc. dróg. Niewiele gorsze są drogi w województwach: pomorskim (kat. A – 72 proc.) i warmińsko-mazurskim (69 proc.).

– Ciekawe które? – dziwi się Arkadiusz z Tucholi. – Drogi wojewódzkie na Kaszubach są meganiebezpieczne. Jest dużo zakrętów, wąsko, a do tego dochodzą koleiny. Remontów mało. Tutaj rewolucji drogowej nie widać od lat. S5 z Gdańska do Szczecina pozostaje na papierze.

Rafał ze Słupska zwraca uwagę na inny aspekt, którego inżynierowie z GDDKiA nie biorą pod uwagę, oceniając jakość dróg:

– Jeżdżę drogami wojewódzkimi i powiatowymi i jest problem z drzewami. Korony drzew wchodzą na drogi. Kierowcom osobówek to nie przeszkadza, ale ciężarówki są wysokie. Trzeba jeździć środkiem, żeby o nic nie zahaczyć. Widziałem już wiele wypadków z tego powodu. Choć droga ma nowiutki asfalt.

Dużo samochodów – kiepskie drogi

Z raportu GDDKiA wynika, że istnieje ścisły związek między natężeniem ruchu a jakością nawierzchni. Innymi słowy: dużo samochodów – drogi kiepskie, mało samochodów – dobra nawierzchnia. I tak największe obciążenie ruchem występuje w województwie śląskim – ponad 20 tys. aut na dobę.

– Końcówka Śląska jest tragiczna. Zatłoczona i rozjechana – mówi Paweł.

Kierowcy narzekają także na drogi na południu i wschodzie.

– Jak mam jechać zakopianką, to załamka. Wiecznie w korku – mówi Piotr ze Świerklańca.

– Niestety, w mojej okolicy są odcinki, którymi źle się jedzie. Na drodze z Jasła do Barwinka w stronę granicy polsko-słowackiej i z Nowego Sącza do Brzeska są non stop remonty, po jednym pasie w każdą stronę – wylicza Leszek ze Starego Sącza. – A na odcinku Grójec – Góra Kalwaria same koleiny i dziury.

Duże obciążenie, ponad 13 tys. pojazdów na dobę, występuje również w województwach mazowieckiem, łódzkim, w Małopolsce i na Dolnym Śląsku. Znacznie mniej samochodów (poniżej 8 tys. pojazdów na dobę) jeździ po drogach warmińsko-mazurskich i zachodniopomorskich. Tam nawierzchnia jest najmniej rozjechana.

Ile białego w białej farbie?

Najbardziej eksploatowane drogi międzynarodowe (ponad 38 tys. pojazdów na dobę) są w województwie śląskim. Ponad 25 tys. pojazdów na dobę zanotowano także w województwach: opolskim, mazowieckim, małopolskim i łódzkim. Najmniejszy ruch na drogach międzynarodowych (poniżej 12 tys. pojazdów na dobę) jest w województwach: lubelskim, podlaskim i podkarpackim.

Michał z Warszawy, który jeździ głównie do krajów Beneluksu, zwraca uwagę na inny ważny aspekt, który świadczy o jakości polskich dróg. Chodzi o oznakowanie pionowe.

– Nie ma żadnej logiki w oznakowaniu. Nie ma możliwości jazdy za znakami. Moglibyśmy uczyć się od Holendrów, którzy opanowali to do perfekcji. Do Rotterdamu za znakami można dojechać w punkt. Szkoda, że nie kopiuje się dobrych rozwiązań z Zachodu. Wystarczyłoby pojeździć i podpatrzyć rozwiązania.

Zdaniem Michała, poprawy wymaga także oznakowanie poziome.

– Zachodzę w głowę, dlaczego stosowana na polskich drogach biała farba jest mniej biała niż w innych krajach. Czas zacząć używać intensywniejszych, bo od tego też zależy jakość dróg i bezpieczeństwo.

Mikołaj Radomski
W drodze
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij