Piękne, ale diabelnie niebezpieczne. Poznajcie drogi, pokonanie których jest sporym wyczynem!

19 grudnia
W drodze

Tongtian Highway, Zoji La Pass, Camino de la Muerte – to przykłady dróg, z których można obejrzeć zapierające dech w piersiach widoki, ale także najniebezpieczniejszych na świecie. Przejechalibyście się nimi?

W zasadzie w każdym kraju na świecie są miejsca wzbudzające nieopisany zachwyt. Także drogi – pomniki ludzkiej inwencji i dużych umiejętności. Nasza zdolność do adaptacji i podporządkowania sobie terenów trudno dostępnych musi budzić podziw. Wynika ona jednak z niczego innego, jak pragmatyzmu. Przecież nawet do najbardziej zagubionych ludzkich osad musi dotrzeć choćby podstawowe zaopatrzenie, np. woda, żywność.

Przyprawiająca o zawrót głowy droga do nieba

W chińskiej prowincji Hunan została zbudowana trasa nazywana nieoficjalnie drogą 99 zakrętów lub drogą do nieba. Tongtian Highway przebiega przez park narodowy. Kręta trasa ciągnie się jedynie przez 10 km. Wydaje się, że nie ma w niej nic szczególnego, prawda? Otóż jest. Wyobraźcie sobie, że najniższy punkt trasy znajduje się na wysokości 200 m n.p.m., najwyższy – na 1200 m n.p.m. Przejażdżka Tongtian Highway może więc przyprawić o zawrót głowy.

Tongtian Highway/viral videos/YouTube

Zagapisz się? Skończysz na dnie przepaści

Jeśli cierpicie na lęk wysokości, omijajcie lepiej Zoji La Pass. To, jak można się łatwo domyślić, górska droga, która łączy miasta Leh i Srinagar w Indiach. Auta poruszają się tam na wysokości 3630 m n.p.m. A jakby tego było mało, ruch odbywa się wahadłowo, jest kierowany przez wojsko. Kierowca musi mieć pewną rękę, ponieważ drogę otaczają kilkusetmetrowe urwiska. Jeśli choć na chwilę odpłynie myślami, może skończyć na dnie przepaści. Tam leżą już rozbite ciężarówki i autobusy tych, którzy mieli mniej szczęścia. Zoji La Pass jest najważniejszą drogą biegnąca wzdłuż zachodnich Himalajów. Często podróżują nią turyści. Próżno tam szukać barierek zabezpieczających.

Zoji La Pass/jasmeet Singh/YouTube

Błoto i „syberyjscy piraci”

Jednak niebezpiecznie jest nie tylko w górach. Czasami największym problemem kierowców jest… nawierzchnia drogi. Przykład? Trasa łącząca Moskwę z Jakuckiem na północno-wschodniej Syberii.

Droga ta ma status autostrady, ale nie jest podobna do polskich odpowiedniczek. Zimą temperatura sięga nawet -40 stopni Celsjusza. Cała droga zasypana jest śniegiem. Z kolei latem, po ulewnych deszczach, zmienia się w bagno. Każdy, kto chce tamtędy przejechać, musi się liczyć z tym, że jego auto utknie w błocie. Dlatego też korki na tej drodze mogą trwać tygodniami. Nie tak łatwo bowiem wyciągnąć samochód z błotnistej lawiny. Do tego grasują tam „syberyjscy piraci”. Korzystają z tego, że nie ma się jak ruszyć i okradają każdego, kto utknął w błocie.

Trasa Moskwa-Jakuck/Giuseppe Vicari/YouTube

Z jednej strony pionowa ściana, z drugiej – przepaść

Za najbardziej niebezpieczną drogę na świecie uważa się 80-kilometrową trasę Camino de la Muerte, znaną także pod nazwą Yungas Road. Droga znajduje się w Boliwii i łączy La Paz z Coroico. Ma kilkadziesiąt ostrych zakrętów, do tego zwężenia tuż nad przepaściami. Ich szerokości? Miejscami tylko 3 m!

Mało tego, w Boliwii nikt nie zawracał sobie głowy kładzeniem asfaltu ani montowaniem barierek zabezpieczających. Z jednej strony jest więc pionowa ściana, a z drugiej – przepaść. Podróżujący Camino de la Muerte często przeżywają także szok termiczny. Dlaczego? Przewyższenie osiąga ponad 3 tys. m.

Średnio raz w miesiącu na Camino de la Muerte dochodzi do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Ale jeszcze przed lekką przebudową drogi rocznie ginęło tam ok. 300 osób. Trasa powstała w latach 30. Zbudowali ją paragwajscy jeńcy wojenni.

Camino de la Muerte/THE JCRTUBE/YouTube

Magiczne rondo

Żeby mieć problem z bezpiecznym pokonaniem trasy, wcale nie trzeba wyruszać do Ameryki Południowej lub Azji. Otóż w Wielkiej Brytanii, a dokładniej w Swindon, znajduje się „magic roundabout”. Co to takiego? Tłumacząc obrazowo – rondo, na które składa się pięć mniejszych rond. Tylko pokonując wszystkie wyjedziemy z „magic roundabout”. Dobrze, że jest czytelnie oznakowane…

Magic Roundabout/WIRED/YouTube

Małgorzata Tobiasz
W drodze
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij