Nie jeżdżą na magnesie, tylko rozdają naklejki. Już blisko 2 tys. kierowców nie chce być utożsamianych z oszustami

19 lutego
W drodze

„Czy ingerencja w pracę tachografu to taka fajna sprawa? Przecież każdy zdaje sobie sprawę z tego, że to działanie na naszą szkodę” – piszą w oświadczeniu zawodowi kierowcy, członkowie facebookowej grupy „Za kółkiem”, i związanego z nią profilu, którzy postanowili zainicjować akcję „Nie jeżdżę na magnesie”. Do truckerów utożsamiających się z tą ideą trafiło prawie 2 tys. naklejek z logo tej oddolnej inicjatywy.

Fot. Za Kółkiem

Majstrowanie przy tachografie to jedno z najczęściej popełnianych przez kierowców zawodowych przewinień. Potwierdzają to funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego, którzy codziennie kontrolują truckerów na polskich drogach. Proceder nazywają „ingerencją w działanie urządzenia”. Polega on na używaniu urządzeń zmieniających wskazania rejestratora, a także nieprawidłowym operowaniu przełącznikiem urządzenia rejestrującego, umożliwiającym zmianę rodzaju aktywności kierowcy.

Fot. Za Kółkiem

Oszustwa są wykrywane praktycznie codziennie

Przykładów takich nieuczciwych praktyk jest aż nadto. Funkcjonariusze ITD z kierowcami majstrującymi przy tachografach spotykają się właściwie codziennie. Mniej więcej tydzień temu zatrzymano do kontroli dwie ciężarówki należące do jednego przewoźnika. Okazało się, że w obu wykryto manipulowanie odczytami tachografów. Kierowcy przyznali, że przejechali ponad 100 km, rejestrując odpoczynek za pomocą nielegalnych urządzeń.

Z kolei na początku lutego, tylko podczas jednego dnia pracy, podlascy funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego wykryli aż cztery przypadki manipulowania tachografami. Za pomocą specjalnych urządzeń fałszowany był czas pracy kierowców.

Takie przykłady można by mnożyć w nieskończoność. Oszustów nie odstraszają także kary finansowe nadkładane za popełniane przez nich przewinienia.

Promując akcję walczą o siebie

Z praktykami polegającymi na ingerowaniu w działanie tachografów nie godzą się kierowcy zrzeszeni w facebookowej grupie „Za kółkiem” i obserwujący związany z nim profil. Postanowili działać, wpadli na pomysł zorganizowania akcji „Nie jeżdżę na magnesie”. Dlaczego na magnesie? Bo to popularne urządzenie wymienione w tytule inicjatywy jest używane także do tego, żeby zakłócać pracę tachografu.

Fot. Za Kółkiem

Kierowcy rozpoczęli działania promujące akcję na początku tego roku. „Czy ingerencja w pracę tachografu to taka fajna sprawa? Przecież każdy zdaje sobie sprawę z tego, że to działanie na naszą szkodę (…) Akcja nie jest skierowana przeciw komukolwiek z nas, powinna dać do myślenia ludziom. Otworzyć oczy kierowcom i spedytorom. Szefowie łykają coraz to nowe zakazy, nakazy, a odbija się to na nas. (…) Promując akcję walczymy o siebie. O to, by politycy nie walczyli między sobą naszym kosztem” – czytamy w oświadczeniu organizatorów.

Fot. Za Kółkiem

Naklejki rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, ale brakuje pieniędzy na nowe

Kierowcę zawodowego, który utożsamia się z akcją, można poznać po tym, że umieszcza na prowadzonym przez siebie pojeździe naklejkę z logo kampanii. Pierwsza partia została wydrukowana za pieniądze ze zrzutki.

Fot. Za Kółkiem

– Wydrukowaliśmy 720 sztuk – mówi Fleetguru Mariusz Ruchniewicz, jeden z organizatorów akcji „Nie jeżdżę na magnesie”. – Duża część trafiła do partnerów naszej akcji.

Akcja stopniowo zyskuje rozgłos. I jak mówi Ruchniewicz, spotyka się z bardzo pozytywnym odzewem ze strony kierowców zawodowych.

Fot. Za Kółkiem

– Gdy usłyszał o niej mój pracodawca, Anhalt Logistics, wydrukował nam tysiąc naklejek, za co chcę w imieniu całej grupy bardzo podziękować – mówi nam trucker. – Do naszej akcji przystąpiła np. stacja Lomax z Kołbaskowa. Jej pracownicy rozdają naklejki kierowcom. Na specjalne życzenie nasz gadżet wysyłamy listownie. Zainteresowani płacą jedynie za zwrot kosztów wysyłki.

Fot. Za Kółkiem

Organizatorzy akcji, pomimo sukcesu inicjatywy, zwracają uwagę na pewien problem. Kończą im się środki na drukowanie kolejnych naklejek. Pieniądze można przekazywać za pośrednictwem portalu Zrzutka.pl.

– Tak czy inaczej cieszymy się, że akcja dała ludziom trochę do myślenia. Bo nasza grupa istnieje niewiele ponad dwa miesiące – podsumowuje Mariusz Ruchniewicz.

Fot. Za Kółkiem
Jakub Ziębka
W drodze
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij