Kabina jak piekarnik, bez klimatyzacji ani rusz. Ale to pauzy są najtrudniejsze

16 lipca
W drodze

Niełatwo być zawodowym kierowcą, gdy z nieba leje się żar… 35 stopni w cieniu to już nie tylko upalna codzienność Grecji, Włoch czy Hiszpanii. Takie temperatury coraz częściej panują w Berlinie, Amsterdamie, Göteborgu, Warszawie. Jak w ekstremalnie trudnych warunkach radzą sobie zawodowi kierowcy?

Czerwiec tego roku na pewno zapisze się w historii europejskiej meteorologii i klimatologii. Takich upałów, tylu rekordów temperatury nie notowano od 250 lat (regularne pomiary rozpoczęto w drugiej połowie XVIII wieku). Fale gorącego powietrza zalały cały kontynent. Nawet w Skandynawii termometry pokazywały ponad 30 kresek. Na granicy polsko-niemieckiej słupki rtęci wskazywały nawet 36–37 st. C. Stacja meteorologiczna Radzyń w województwie lubuskim 26 czerwca po południu zarejestrowała 38,2 st. C. Tak wysokiej temperatury o tej porze roku nie było nigdy wcześniej. Absolutny rekord padł we Francji: 45,9 st. C w cieniu! Transportowcy kursujący do Marsylii, Montpellier czy dalej na południe, np. do Barcelony, musieli przebyć drogę przez piekło. Na odkrytych, mocno nasłonecznionych odcinkach autostrad termometry pokazywały ponad 50 st. C. W takich warunkach asfalt zaczyna się topić, odkształcać. A kabina samochodu…

– Jest jak piekarnik! – komentuje Iza Nikel. – Do tego moje auto jest czarne. Bez klimy ani rusz – przyznaje autorka bloga „Iza – Manem po kraju”.

Fot. archiwum Izy Nikel

Nawadnianie i chłodzenie

Klimatyzacja to już standardowe wyposażenie nie tylko samochodów osobowych. Pozwala utrzymywać stałą temperaturę i wilgotność we wnętrzu pojazdu, zatem znacząco wpływa na komfort pracy kierowców. Jednak przy ekstremalnych upałach klima nie zawsze pracuje tak wydajnie, jakby się tego oczekiwało. Poza tym schładzanie kabiny np. do 21–22 st. C, gdy na zewnątrz jest 40, zwykle kończy się przeziębieniem, chrypką, bólem zatok. Lekarze zalecają, by różnica temperatur – w aucie i poza nim – nie przekraczała 7 stopni. Niektórzy mówią o 5 stopniach. A to nie zawsze wystarczy, by za kółkiem poczuć się rześko. Jak więc sobie radzą kierowcy?

– Postój w dzień, jazda nocą, kiedy jest chłodniej – wyjaśnia Adrian, kierowca busa. – Trzeba pić dużo wody. Na pauzie ewentualnie jakieś schłodzone piwo.

Bardzo wysokie temperatury powodują rozregulowanie gospodarki termicznej organizmu. Powinniśmy bronić się przed odwodnieniem. Nosić nakrycia głowy, okulary z polaryzacją, chroniące przed promieniowaniem UV.

– Okulary do jazdy często się przydają. Od odbijającego słońca mrużę oczy i spać się chce – opowiada Iza. – Najważniejsza jest jednak woda. Należy często po nią sięgać. Czasami myśli się, że chce się jeść, a tak naprawdę – pić.

Zawodowi kierowcy żartują, że w upalne dni nawet najbardziej popularne przydrożne bary, restauracje, kebabownie nie mają klientów, ponieważ wszyscy posilają się… lodami. Ewentualnie lekkimi przekąskami. Jeśli wieczorami jest ponad 25 st. C, mało kto ma ochotę na szaszłyk, kiełbasę czy zupę gulaszową.

Tropikalne noce

Najważniejsze jest uzupełnienie płynów i znalezienie zacienionego, bezpiecznego miejsca postoju.

– W czasie upałów kierowcy raczej nie narzekają na to, że muszą jechać w trudnych warunkach, tylko że nie mogą odpocząć, zregenerować się. Bo nawet w nocy jest gorąco. Auta nagrzane – tłumaczy Krzysztof Majewicz, współwłaściciel firmy Macsped.

Tropikalne noce, czyli z temperaturą powyżej 20 st. C, kiedyś w Europie Środkowej były rzadkością. Z danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że np. w Warszawie zdarzały się raz na kilka lat. A w czerwcu aż kilka razy w tygodniu! Prawdziwy żar tropików. Wtedy niełatwo zasnąć. Jeszcze trudniej się wyspać.

– Inwestujemy w sprzęt. Jest klimatyzacja postojowa. Ale przy bardzo wysokich temperaturach nawet najlepsza klima nie zapewni komfortu wypoczynku. Pracujący za kółkiem, na dalekich trasach, nie mają możliwości, tak jak my, po południu wrócić do domu, przenieść się do chłodniejszego pomieszczenia – zauważa Majewicz.

Samochodowa kabina, choćby najnowocześniejsza i świetnie wyposażona, nigdy nie będzie tak skutecznie chronić przed słońcem i wysoką temperaturą jak grube ceglane mury. To, że pauzy, a nie praca w aucie, są najtrudniejsze, potwierdza Iza.

– Zdarza się, że kilka godzin stoję na odpalonym – opowiada dziewczyna. – Raz wyłączyłam na noc. Myślałam, że otwarte okna i szyberdach wystarczą, ale, niestety, nie przewidziałam komarów! I przez to spałam tylko dwie godziny.

Rozterki przy włączniku klimatyzacji mogą skutkować również innymi problemami niż ukąszenia, bąble, zaczerwienienia.

– Niejednokrotnie słyszałam, że klima bardzo rozładowuje akumulatory. Chyba wolę obudzić się trochę zgrzana niż bez prądu – stwierdza Marysia Woryna, znana jako „Baba Dużym w trasie”.

Od niedawna jeździ do Włoch. I mówi, że zakochała się w tym kraju. Także w jego klimacie.

– Każdy znosi upał inaczej. Mnie na szczęście nie utrudnia pracy. A i opalić się czasem można.

Fot. archiwum Marysi Woryny

W samych slipkach (jeszcze) nie jeżdżą

Niektórzy truckerzy tak lubią zażywać kąpieli słonecznych, że całe dnie paradują z gołą klatą. Za kółkiem. Na parkingu. Na stacji benzynowej. Jednych to oburza. Innych bawi.

– Tego zazdroszczę facetom. Czasami też mnie korci, żeby zdjąć bluzkę, ale niestety – żartuje Iza. – Gdyby truckerki tak jeździły, byłoby więcej wypadków.

A patrząc na problem bardziej serio: czy dress code obowiązujący w firmach transportowych pozwala na niekompletną garderobę?

– Kabiny to domy kierowców, więc uważam, że mogą – szczególnie w długich trasach – ubierać się swobodnie. Bez koszulki? Są u siebie. W drodze nikt specjalnie się im nie przygląda. Jeśli ktoś ich odwiedza na parkingu, powinien się zaanonsować. Przynajmniej zapukać. A jeśli oni wychodzą na zewnątrz, to raczej odziani. Poza tym w samych slipkach nie jeżdżą. Przy włączonej klimatyzacji by zmarzli – tłumaczy z humorem Krzysztof Majewicz. – W serialu „Czarnobyl” jest taka scena: górnicy, którzy mają drążyć tunel, proszą o wiatraki, ale ich nie dostają, niby ze względów bezpieczeństwa, więc fedrują nago. Władzom to się oczywiście nie podoba. Tylko że ludzi pracujących w ekstremalnych warunkach łatwo oceniać, natomiast trudno zastąpić.

Od razu jednak wyjaśnia, że w miejscach załadunków i rozładunków truckerzy raczej nie świecą nagim torsem.

– Są firmy chemiczne, stalownie, gdzie kierowca nie zostanie wpuszczony, jeśli nie ma butów z noskiem (wzmocnionego obuwia ochronnego – przyp. red.), koszuli czy bluzy. Nawet jeśli jest 40 stopni, musi być ubrany. Kwestie bezpieczeństwa – opisuje Majewicz.

Pogoda nie zwalnia z obowiązków

Przedsiębiorca zwraca również uwagę, że dress code obowiązuje kierowcę przede wszystkim wtedy, gdy ma bezpośredni kontakt z klientami. Kiedy zanosi papiery do biura albo osobiście dostarcza przesyłkę, raczej nie idzie w klapkach i krótkich spodenkach. Wniosek? W gorących letnich miesiącach najbardziej powinniśmy współczuć pracownikom firm kurierskich i kierowcom mniejszych dostawczaków, którzy rozwożą towar po okolicy. Oni co kilka lub kilkanaście minut opuszczają kabinę. Dźwigają kartony, skrzynki, czasem biegną z paczką na piąte piętro.

– Ubiór musi być odpowiedni, ponieważ to my, na tzw. froncie, jako pierwsi reprezentujemy daną firmę – podkreśla Adrian. – Staram się na co dzień ubierać lekko i schludnie. Jestem przecież w pracy, a nie na wakacjach.

Czy lejący się z nieba żar zmiękcza twarde serca spedytorów, właścicieli firm transportowych i ich kontrahentów? Pozwalają kierowcom pracować trochę mniej? Wolniej? Korygują liczbę zamówień, godziny dostaw?

– Różnie bywa. Jeden spedytor jest elastyczny, inny nie. Czasami udaje się tak zorganizować przewozy, żebyśmy więcej jeździli w nocy – tłumaczy Adrian. – Pogoda zawsze jest istotnym czynnikiem w pracy kierowców zawodowych. Warunki mogą zmieniać się z każdym kilometrem.

I na te zmienne warunki transportowcy powinni być jak najlepiej przygotowani. Czy oblodzone i zasypane śniegiem drogi zimą, czy rozgrzany, topiący się asfalt, przewozy lokalne czy międzynarodówka – ładunki trzeba dostarczyć.

– Trudno przekonać klienta, że nieterminowa dostawa wynika z niesprzyjającej pogody. W miejscach załadunku też nie możemy sobie dowolnie wybierać godzin. Są tzw. okienka, trzeba się dostosować – opisuje szef firmy Macsped. – Poruszamy się w różnych strefach klimatycznych. Czasami tam, gdzie jeździmy, jest bardzo ciepło, a w Polsce zima. I odwrotnie – u nas jest gorąco, ale kierowca musi zabrać w drogę zimową kurtkę. Ostatnia fala upałów była wyjątkowa. Objęła cały kontynent. Na pewno kierowcy, tak jak my wszyscy, życzyliby sobie trochę łagodniejszych zmian pogody. Pytanie: czy mamy na to wpływ? Czy po prostu musimy się przyzwyczaić?

Skąd ten upał?

Fizycy atmosfery tłumaczą, że spadek różnicy temperatur między biegunami a równikiem osłabia mechanizmy wywołujące wiatry zachodnie. Powstają w ten sposób bardzo stabilne układy powietrza, które zatrzymują nad Europą falę gorąca znad Sahary. Zjawisko nazywane blokadą wyżową powoduje, że przez kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt dni w Polsce jest pogoda typowa dla Hiszpanii, Włoch czy Grecji. Ponad 30 st. C w cieniu. Brak opadów.

Naukowcy ostrzegają, że zmiany klimatu, tzw. globalne ocieplenie – spowodowane przede wszystkim emisją gazów cieplarnianych, będą coraz bardziej odczuwalne. I niebezpieczne. Huragany, ulewy, opady gradu i inne ekstremalne zjawiska pogodowe będą się nasilać. A temperatura na poziomie 40 st. C już za kilkanaście lat może być w Europie Środkowej czerwcowo-lipcową normą.

Tomasz Maciejewski
W drodze
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij