Logo Volkswagena na ciężarówce to rzadkość. Ale nie w Ameryce Południowej

28 stycznia
Technologia

Konia z rzędem temu, kto na europejskich drogach widział ciężarówkę z logotypem Volkswagena na grillu. Nie oznacza to jednak, że takie w ogóle nie istnieją. Istnieją i mają się dobrze. Bowiem Volkswagen króluje na południowoamerykańskim rynku. Wśród graczy wagi ciężkiej prym wiedzie produkowany od 2005 roku w Resende w Brazylii volkswagen constellation.

Inżynierowie Volkswagena zaprojektowali Constellation od podstaw jako pełnowartościowy pojazd ciężarowy o dużej ładowności. Nie bazowali na dotychczas produkowanych autach dostawczych. Produkcję zlokalizowano w należącym obecnie do MAN Latin America zakładzie w Resende. Tam też znajduje się ośrodek rozwojowy, zajmujący się m.in. doskonaleniem tego modelu.

Fot. Volkswagen

Prostota to podstawa

W stosunku do początkowej wersji nie wprowadzono dotąd zbyt wielu zmian. Czy to oznacza, że Volkswagen jest ciężarówką doskonałą? Nie. Znaczenie ma tu raczej specyfika rynku brazylijskiego i, bardziej ogólnie, południowoamerykańskiego, który, oględnie mówiąc, jest mniej wymagający niż europejski. Przede wszystkim liczy się prostota i wytrzymałość. Jeśli chodzi o tę pierwszą cechę, wystarczy spojrzeć na constellation, żeby dostrzec, że właśnie taki jest. Stylistyka zdradza, z jakiej epoki pochodzi.

Czy pamiętacie, jak wyglądał zaprezentowany w 2005 roku crafter? Miał duży plastikowy grill, wyposażony w masywne poprzeczne belki. Towarzyszyły mu pionowe reflektory zespolone, kryjące okrągłe lampy. Podobnie jest w brazylijskiej ciężarówce. Na czarnej atrapie chłodnicy umieszczono pokaźnych rozmiarów logo Volkswagena. Po obu stronach pojazdu osadzono okrągłe reflektory otoczone czarnym plastikiem. Constellation wygląda bardzo charakterystycznie, nie sposób pomylić go z pojazdem innej marki.

Fot. Volkswagen

Siedzisko płaskie, bez podparcia

Kabina dostępna jest w dwóch wersjach – dziennej i sypialnej. Do każdej można się łatwo dostać dzięki wygodnym stopniom i właściwie rozmieszczonym uchwytom. Deska rozdzielcza stylistyką nawiązuje do czasów, gdy triumfy święcił golf IV generacji. Jest prosta i pozbawiona finezji, ale zaprojektowana zgodnie z zasadami ergonomii. Wszystkie istotne elementy sterujące znajdują się w zasięgu rąk kierowcy. Plastiki są szare i trudno zakwalifikować je do klasy premium, ale powinny wytrzymać próbę czasu.

Zestaw wskaźników składa się z sześciu zegarów i wyświetlacza, z którego odczytać można istotne dane o pracy pojazdu. Fotel kierowcy i regulowana kolumna kierownicy dają duże możliwości znalezienia właściwej pozycji. Niestety, siedzisko jest dosyć płaskie i pozbawione podparcia bocznego. Kierowca nie ma również do dyspozycji podłokietnika poprawiającego komfort na dłuższych trasach. Kabina dzienna wyposażona jest w pojemne kieszenie na drzwiach i schowek na desce rozdzielczej. W wersji sypialnej są również przestronne schowki (podwieszane pod sufitem) i leżanka.

Fot. Volkswagen

25 wariantów

W czasach, gdy standardem są aktywne tempomaty, systemy ostrzegające przed niezamierzonym opuszczeniem pasa ruchu czy rozpoznające przeszkody i wspomagające awaryjne hamowanie, Volkswagen w podstawowej wersji wyposażenia Trend nie oferuje nawet klimatyzacji. Pojawia się ona w wyższej wersji Prime, podobnie jak zawieszony pneumatycznie fotel kierowcy. Imponująco wyglądają natomiast możliwości konfiguracji pojazdu. Dostępny jest jako podwozie do zabudowy, ciągnik siodłowy oraz w kilku wariantach zabudów budowlanych. Uwzględniając różne odmiany nadwozia, silniki i skrzynie biegów na stronie internetowej producenta dostępnych jest 25 różnych wersji pojazdu o DMC od 14,3 tony do 62,8 tony. Do napędu wykorzystywane są jednostki MAN-a – czterocylindrowa o pojemności 4,6 litra i mocy 186 KM lub 225 KM, sześciocylindrowa o pojemności 6,8 litra i mocy 277 KM oraz Cumminsa – wyposażona w sześć cylindrów o pojemności 9 litrów w wariantach mocy 334, 360, 405 i 420 KM.

Fot. Volkswagen

Dobry na Amerykę Południową

W zależności od wersji samochód może być wyposażony w manualne skrzynie biegów – Eaton o sześciu przełożeniach, ZF o dziewięciu i szesnastu przełożeniach oraz automatyczne ZF o dwunastu i szesnastu przełożeniach. Volkswagen constellation nie jest i raczej nie będzie sprzedawany w Europie. Bo przecież do koncernu z Wolfsburga należą także inne marki pojazdów ciężarowych – MAN i Scania. Chodzi także o kwestie techniczne. Constellation nie jest tak zaawansowany technologicznie, jak jego potencjalni europejscy rywale. To prosta ciężarówka do ciężkiej pracy, pozbawiona elektronicznych systemów i skomplikowanych, potencjalnie awaryjnych rozwiązań technologicznych. Czy to wada? W warunkach drogowych Ameryki Południowej na pewno nie. W Europie rywalizacja z nowoczesnymi konkurentami mogłaby być trudna.

Fot. Volkswagen
Dariusz Piorunkiewicz
Technologia
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij