Autonomiczne ciężarówki przyszłością branży transportowej? Producenci już testują

24 października
Technologia

Autonomia – to pojęcie, którym żyje ostatnio motoryzacja. W jego propagowaniu przodują producenci samochodów osobowych, zasypując nas wizjami autonomicznych pojazdów, które już wkrótce mają zrewolucjonizować rynek motoryzacyjny. Dużo wskazuje jednak na to, że rewolucja rozpocznie się od ciężarówek. Jak wiele nas od niej dzieli?

Stare porzekadło mówi, że jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, na pewno chodzi o pieniądze. Tak też jest w tym przypadku. Wyobraźcie sobie ciężarówkę, która przewozi ładunki 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Nie jest uzależniona od przepisów regulujących czas pracy kierowców, nie męczy się, nie choruje, nie ma żadnych wymagań i co najważniejsze – nie trzeba jej płacić, tak jak kierowcy. Z perspektywy spedytorów i firm transportowych jest o co walczyć, gdyż oszczędności mogą być naprawdę znaczące. Dlatego też, niejako w cieniu planowania futurystycznych autonomicznych samochodów osobowych, prowadzone są bardzo zaawansowane prace rozwojowe dotyczące autonomicznych ciężarówek.

Fot. European Truck Platooning

Co to jest platooning?

Żeby lepiej zrozumieć temat, warto zapoznać się z ideą tzw. platooningu. Zakłada ona wykorzystanie samosterujących pojazdów, które poruszają się w formie konwojów drogowych. W ich kabinach przebywają kierowcy, którzy w dużej mierze są jednak wyręczani przez automatykę. Ta, w sprzyjających warunkach, np. na autostradach, całkowicie przejmuje kontrolę nad pojazdem. Pierwsza maszyna jadąca w konwoju wyznacza prędkość i tor jazdy. Kolejne ciężarówki poruszają się za nią, naśladując jej zachowania.

Fot. European Truck Platooning

Łączność pomiędzy pojazdami utrzymywana jest za pomocą wi-fi. Za położenie pojazdu i analizę sytuacji drogowej odpowiadają zintegrowane systemy GPS, radar i kamery. Zwolennicy koncepcji platooningu podkreślają jej pozytywny wpływ na bezpieczeństwo drogowe. Konwoje wykorzystują najnowszą technologię, która ogranicza ryzyko błędu ludzkiego. Sterowane automatycznie ciężarówki potrafią reagować 25 razy szybciej niż człowiek, np. na hamowanie rozpoczęte przez lidera konwoju.

Zintegrowane konwoje zajmują również mniej miejsca na drodze. Niebagatelne znaczenie ma też ekonomia. Dzięki bardzo niewielkim (10 metrów) odległościom zachowywanym pomiędzy pojazdami w konwoju ciężarówki podążają w śladzie aerodynamicznym lidera. Przekłada się to na znacznie mniejsze zużycie paliwa. Dla całej kolumny może ono spaść o 10 proc. w stosunku do tradycyjnej jazdy. Podobnie dzieje się w przypadku emisji CO2.

Konwoje bez przeszkód dotarły do Rotterdamu

European Truck Platooning Challenge to projekt zrealizowany w 2016 roku z inicjatywy holenderskiego rządu. Wzięło w nim udział kilku czołowych producentów ciężarówek z Europy – Mercedes, Scania, Volvo, DAF, MAN i Iveco. W ramach tego projektu konwoje składające się z kilku ciężarówek wyruszyły z kilku miejsc w Europie, m.in. z Södertälje w Szwecji, spod Stuttgartu i Monachium. Celem był Rotterdam w Holandii. Pojazdy w konwojach przez większą część trasy (na autostradach) jechały samodzielnie, bez pomocy kierowców. Byli oni obecni w kabinach, prowadzili pojazdy na odcinkach dróg lokalnych oraz czuwali nad bezpieczeństwem. Mieli interweniować w sytuacjach kryzysowych. Takie jednak nie wystąpiły. Wszystkie ciężarówki dotarły bez przeszkód do Rotterdamu. Najdłuższy odcinek, liczący ponad 2 tys. km, pokonały jadące ze Szwecji ciężarówki Scanii. Sukces projektu z jednej strony potwierdził, że poziom zaawansowania technologicznego pozwala realnie myśleć o autonomizacji transportu, z drugiej zaś spowodował, że dyskusja na temat autonomizacji transportu drogowego przeniosła się na nowy – administracyjny poziom.

Fot. Daimler

Tydzień po tym wydarzeniu 28 europejskich ministrów transportu podpisało Deklarację Amsterdamską. Zadeklarowano w niej wsparcie przygotowań do wprowadzenia autonomicznych pojazdów na drogi poprzez ujednolicenie przepisów drogowych i transportowych w całej Unii Europejskiej. Komisja Europejska została również zobligowana do czuwania nad koordynacją prac nad rozwojem cyfrowego systemu komunikacyjnego, umożliwiającego wymianę danych pomiędzy pojazdami a elementami drogi.

Producenci testują

W oczekiwaniu na zmiany legislacyjne producenci nie próżnują i kontynuują prace rozwojowe. Scania jako pierwszy producent w Europie podpisała z firmą Ahola umowę na testy autonomicznych konwojów ciężarówek. Co istotne, ciężarówki transportować mają rzeczywiste ładunki. Nie będą podróżować z pustymi naczepami. Pierwsze tego typu konwoje pojawią się na drogach w Finlandii, ale producent nie wyklucza, że będą poruszały się także po Szwecji.

Fot. Scania

Mercedes planuje za to próby w nieco bardziej zamkniętym środowisku. Już zimą rozpoczną się testy autonomicznych pługów bazujących na modelu Arocs. Mają one pracować na lotnisku we Frankfurcie nad Menem. Ich konstrukcja umożliwi odśnieżenie pasa startowego o szerokości 60 m. Ciągnik siodłowy sprzęgnięty będzie z naczepą zamiatającą resztki śniegu i posypującą asfalt piaskiem z solą. Podwójny system śledzenia GPS umożliwi operatorowi precyzyjne ustalanie trasy samochodu oraz szczegółową kontrolę jego wszystkich parametrów.

Na testy drogowe postawił niemiecki MAN. Pilotażowe pojazdy MAN TGX przekazano do wspólnego projektu dla DB Schenker i Hochschule Fresenius. Autonomiczne ciężarówki mają wykonywać regularne transporty ładunków w rzeczywistych warunkach ruchu na autostradzie A9 między Monachium i Norymbergą. Na początku zestawy będą jeździły bez ładunku, aby dostarczyć odpowiednich danych badawczych i umożliwić przeszkolenie kierowców obsługujących pojazdy. Docelowo autonomiczne ciężarówki z rzeczywistymi ładunkami będą kursowały do trzech razy dziennie między centrami logistycznymi DB Schenker w Monachium i Norymberdze.

Fot. European Truck Platooning

Rolę w rozwoju koncepcji autonomicznych ciężarówek odgrywają też Rosjanie. Na drodze niedaleko krymskiego mostu przetestowano pięć prototypów autonomicznych pojazdów, w tym dwie ciężarówki kamaz-5350. Musiały one pokonać odległość 10 km przy maksymalnej prędkości 40 km/h. Kolejne testy planowane są m.in. na autostradzie M7.

Ewolucja, nie rewolucja

Biorąc pod uwagę liczbę ograniczeń prawnych i technologicznych, które trzeba jeszcze pokonać, bardziej wskazanie w kontekście ciężarowych pojazdów autonomicznych jest chyba mówienie o ewolucji niż rewolucji. Zastosowanie w pełni samodzielnych maszyn najpierw będzie raczej ograniczone do zamkniętych terenów, takich jak lotniska, porty czy kopalnie. Na drogach publicznych zapewne w pierwszej kolejności pojawią się rozwiązania niewykluczające kierowcy, takie jak np. platooning.

Dariusz Piorunkiewicz
Technologia
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij