Coraz bliżej reformy badań technicznych pojazdów. Zwiększy się nadzór

21 listopada
Prawo

Do pierwszego czytania w Sejmie skierowany został obszerny projekt ustawy, która znacząco reformuje zasady wykonywania badań technicznych pojazdów. Chodzi o to, żeby były one przeprowadzane na wysokim poziomie. Wzmocniony zostanie nadzór, ale będzie drożej.

Projekt to wciąż opóźniająca się reakcja na dyrektywę 2014/45/UE w sprawie okresowych badań zdatności do ruchu drogowego pojazdów silnikowych i ich przyczep. Należało ją wdrożyć do krajowego prawa już w 2017 roku, a powinna być stosowana od maja tego roku.

Mocno opóźniony projekt

Żeby dyrektywa została w końcu wdrożona, w projekcie musiały się znaleźć zapisy o stworzeniu spójnego systemu nadzoru nad badaniami technicznymi pojazdów oraz działalnością stacji kontroli pojazdów. Kluczowym organem tego systemu, właściwym w zakresie badań technicznych pojazdów oraz nadzoru nad tymi badaniami, ma być dyrektor TDT, kierujący Transportowym Dozorem Technicznym.

W celu wdrożenia dyrektywy 2014/45/UE projekt przewiduje też:

  • określenie minimalnego wyposażenia stacji kontroli pojazdów oraz systemu okresowego badania sprawności urządzeń stosowanych na stacji
  • stworzenie systemu prowadzenia szkoleń dla diagnostów (wstępnych i okresowych)
  • ustanowienie organu odpowiedzialnego za sprawowanie nadzoru nad ośrodkami szkolenia diagnostów oraz uregulowanie kwestii działalności tych ośrodków, mając na względzie konieczność zapewnienia i utrzymania wysokiego poziomu szkoleń diagnostów
  • wyznaczenie dyrektora TDT jako organu odpowiedzialnego za egzaminowanie i nadawanie uprawnień diagnostom.

Więcej obowiązkowych przeglądów

Do katalogu pojazdów objętych obowiązkiem poddawania okresowym badaniom technicznym dodany został czterokołowiec. W żadnym z obecnie obowiązujących przepisów nie było o tym wzmianki. Z kolei obowiązek corocznego badania technicznego (bez wyjątku, który dotyczy np. nowego samochodu osobowego) rozszerzony został na wszystkie pojazdy samochodowe konstrukcyjnie przeznaczone do przewozu osób, wykorzystywane do przewozu zarobkowego. Autorzy projektu uzasadniają taką zmianę koniecznością podniesienia poziomu bezpieczeństwa.

Dokument przewiduje też wprowadzenie okresowych badań technicznych przyczep lekkich marki SAM co pięć lat.

Jakość kosztuje

Zgodnie z projektem przedsiębiorca prowadzący stację kontroli pojazdów oraz dyrektor TDT odprowadzą za każde przeprowadzone badanie techniczne pojazdu opłatę przeznaczoną na zapewnienie wysokiej jakości badań technicznych (tzw. opłatę jakościową). Na co będą szły pieniądze? Na skonstruowanie i zapewnienie niezawodnego funkcjonowania systemu oraz wysokiej jakości badań. Ustawa będzie określała jedynie maksymalną wysokość opłaty jakościowej nieprzekraczającą 3,50 zł.

Nowe przepisy mają zapewnić dyrektorowi TDT środki i możliwości prawne do prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej. Ma to zagwarantować, że system badań technicznych będzie nadążał za rozwojem techniki i odpowiadał na aktualne problemy.

Projektodawcy w uzasadnieniu wskazali np. problem w zakresie manipulacji filtrami cząstek stałych DPF (wycinanie filtrów cząstek stałych) oraz manipulacji AdBlue (stosowanie emulatorów). Obecnie stosowane metody badania zanieczyszczeń gazowych silników pojazdów są niewystarczające. Dyrektor TDT będzie w ramach prac rozwojowych przeznaczał środki na opracowanie nowych metod przeprowadzania badań technicznych pojazdów, jak również urządzeń potrzebnych do ich przeprowadzania.

Jak czytamy w uzasadnieniu, badania prowadzone przez TDT dotyczyć będą także usprawnienia w stosowaniu nowych rozwiązań funkcjonujących już na rynku motoryzacji, np. ogólnoeuropejskiego systemu szybkiego powiadamiania o wypadkach drogowych (eCall), czy też nowych metod pomiaru emisji spalin w warunkach rzeczywistej eksploatacji pojazdów (RDE). Ponadto planowane są działania mające na celu poszerzenie wiedzy w zakresie wykonywania badań technicznych pojazdów elektrycznych i autonomicznych.

Po terminie będzie drożej

Żeby zdyscyplinować właścicieli i posiadaczy pojazdów do wykonania badania technicznego w terminie, projekt przewiduje karę za spóźnienie. 45 dni po wyznaczonej dacie pobierana będzie opłata. Wysokość? 50 proc. opłaty za przeprowadzenie badania technicznego. Opłata ta nie będzie pobierana w odniesieniu do pojazdów, których termin badania okresowego upłynął w okresie czasowego wycofania z ruchu.

Lepiej się nie spieszyć

Nowy art. 85 ust. 8 wprowadza możliwość dokonania okresowego badania technicznego nie wcześniej niż 30 dni przed wyznaczoną datą. Wówczas termin następnego uznaje się za wykonane w wyznaczonej dacie. W takim przypadku właściciel lub posiadacz pojazdu przedstawiający go z przyczyn niezależnych (np. wyjazd) do 30 dni przed wyznaczoną datą badania technicznego nie traci dotychczasowego wyznaczonego terminu badania technicznego.

Wykonanie okresowego badania technicznego wcześniej niż 30 dni przed oraz po wyznaczonej dacie powoduje, że termin następnego liczy się od daty przeprowadzenia tego badania.

Projekt daje możliwość „ponownego badania technicznego pojazdu”. W przypadkach, gdy w ocenie właściciela lub posiadacza pojazdu zaistnieje podejrzenie, że zostało przeprowadzone niezgodnie z przepisami prawa, można będzie skorzystać z takiej procedury. W takim przypadku dyrektor TDT przeprowadzi badanie weryfikujące budzący wątpliwość wynik. Będzie wynajmował stacje kontroli pojazdów od przedsiębiorców lub innych pomiotów, wyłonionych zgodnie z prawem zamówień publicznych.

Na zaświadczenie ADR poczekasz dłużej

Nowelizacja dokonuje też zmian w ustawie o przewozie towarów niebezpiecznych. Zgodnie z aktualnym brzmieniem art. 23 ust. 3 ww. ustawy „Marszałek województwa na podstawie protokołu sporządzonego przez przewodniczącego komisji, w terminie siedmiu dni od dnia przeprowadzenia egzaminu, wydaje kierowcy zaświadczenie ADR. Zaświadczenie ADR przesyła się kierowcy za zwrotnym potwierdzeniem odbioru na adres zamieszkania kierowcy.” Wydanie zaświadczenia ADR poprzedza:

  • udostępnienie przez marszałka województwa Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW) danych i informacji niezbędnych do produkcji zaświadczeń ADR
  • produkcja zaświadczeń ADR przez PWPW
  • dostarczenie przez PWPW zaświadczeń ADR do urzędu marszałkowskiego.

W związku z trudnościami z wykonywaniem tych czynności w dotychczasowym siedmiodniowym terminie projektodawcy zdecydowali się na wydłużenie go do 14 dni. Ponadto, biorąc pod uwagę specyfikę pracy kierowcy (częste przebywanie poza miejscem zamieszkania), wprowadzono możliwość przesyłania zaświadczeń ADR na adres wskazany przez kierowcę (dotychczas tylko na adres właściwy miejscu jego zamieszkania).

W projekcie określono też nieuregulowaną dotychczas procedurę wydawania nowych zaświadczeń ADR w przypadku ich zniszczenia, a także zmiany stanu faktycznego wymagającego zmiany zawartych w nim danych.

Ustawa ma wejść w życie po trzech miesiącach od ogłoszenia, choć część przepisów zostanie odroczona nawet do 2020 roku.

Radosław Biernat
Prawo
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij