Sąd rozstrzygnął spór pomiędzy firmą a ITD. Na potrzeby własne przewożą tylko przedsiębiorca i jego pracownicy

10 maja
Prawo

W marcu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wydał interesujące rozstrzygnięcie dotyczące kary nałożonej przez ITD na przedsiębiorstwo w sytuacji, kiedy przewóz wykonywał na jego rzecz kierowca prowadzący własną działalność gospodarczą.

Przedmiotem sporu między Inspekcją Transportu Drogowego a przedsiębiorstwem było to, czy w momencie kontroli drogowej spółka wykonywała transport drogowy i nie był to przewóz na potrzeby własne, czy robił to inny podmiot, kierowca, z którym zawarto umowę-zlecenie. W pierwszym przypadku firma powinna zostać ukarana. W drugim – kierowca musi mieć wymagane zezwolenia lub licencję.

Spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Chodziło o decyzję GITD, utrzymującą w mocy decyzję wojewódzkiego inspektora transportu drogowego, o nałożeniu kary pieniężnej (8 tys. zł) za wykonywanie transportu bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji.

Inspektor nakłada karę

W trakcie przeprowadzonej przez ITD kontroli drogowej kierowca okazał wypis z zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne oraz umowę o świadczenie usług kierowcy. Została ona zawarta między przedsiębiorstwem a nim. Trucker nie posiadał natomiast wypisu z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy, wypisu z zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego ani wypisu z zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne. Po przesłuchaniu kierowcy (występował w charakterze świadka) stwierdzono, że kontrolowany przewóz nie spełnia przesłanek przewozu drogowego na potrzeby własne.

W związku z naruszeniem przepisów transportowych zostało wszczęte z urzędu postępowanie administracyjne. Chodziło o nałożenie kary. Po weryfikacji w starostwie okazało się, że spółka, która zleciła kierowcy przewóz, posiada jedynie zaświadczenie na przewozy drogowe na potrzeby własne.

Firma przedstawiła wyjaśnienia, twierdząc, że kontrolowany przewóz był przewozem na potrzeby własne firmy. Potwierdzać to miała również załączona umowa dotycząca przewiezienia materiałów budowlanych sprzedanych przez firmę.

Wojewódzki inspektor transportu drogowego na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym oraz protokołu kontroli wydał jednak decyzję nakładającą na spółkę karę w wysokości 8 tys. zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji.

Spółka się odwołuje i idzie do sądu

W uzasadnieniu decyzji WITD wskazał, że kontrolowany przewóz nie spełnił warunków przewozu na potrzeby własne, ponieważ zgodnie z art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym musi być on wykonywany przez przedsiębiorcę albo jego pracowników. W ocenie organu przedsiębiorstwo posługujące się zaświadczeniem na przewozy drogowe na potrzeby własne jest zobowiązane zlecić go kierowcy zatrudnionemu na podstawie umowy o pracę.

Spółka nie zgodziła się z takim rozstrzygnięciem i złożyła odwołanie. Wskazywała m.in., że w ogóle nie powinna być stroną postępowania, ponieważ zleciła przewóz kierowcy będącemu przewoźnikiem. Prowadzi on własną działalność gospodarczą i zdaniem spółki, to on powinien posiadać stosowne zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego.

Główny inspektor transportu drogowego utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Podkreślił, że zgodnie z definicją przewozu niezarobkowego jest nim każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, który spełnia łącznie cztery przesłanki. Skoro niespełnienie choć jednej z nich powoduje zakwalifikowanie przewozu jako przewozu zarobkowego, należy uznać, że przejazd pojazdu „na pusto”, pod załadunek, również jest transportem drogowym.

Na potrzeby własne przewożą tylko przedsiębiorca i jego pracownicy

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zgodził się ze stanowiskiem, że spółka nie wykonywała w dniu kontroli transportu na potrzeby własne. Dlaczego? Kierowca nie był jej pracownikiem zatrudnionym na podstawie umowy o pracę.

W uzasadnieniu sąd wyczerpująco wyjaśnił, że zgodnie z art. 4 pkt 4 ustawy niezarobkowy przewóz drogowy – przewóz na potrzeby własne – to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:

a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników

b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi

c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin

d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych.

Zatem aby uznać, że transport jest wykonywany na potrzeby własne, muszą zostać spełnione wszystkie wyżej wymienione warunki. Ustawodawca użył bowiem sformułowania „spełniający łącznie następujące warunki”. Należy też zgodzić się z organami – ciągnął swój wywód sąd – że kierowca zatrudniony na podstawie umowy-zlecenia nie może zostać uznany za pracownika w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy.

Według sądu trafne jest odwołanie się do reguł zawartych w kodeksie pracy. Ustalenie znaczenia podmiotowego pojęcia pracownika użytego w powołanym wyżej przepisie powinno być dokonywane w pierwszej kolejności w świetle definicji zawartych w ustawie z 26 czerwca 1974 roku – kodeks pracy (Dz. U. z 2018 roku, poz. 917). Bowiem w sytuacji, gdy na gruncie ustawy o transporcie drogowym nie istnieje definicja pracownika, organy administracyjne prawidłowo odwołały się do legalnej definicji tego pojęcia zawartej w kodeksie pracy w kontekście analizy przesłanki z omawianego przepisu.

Zgodnie z art. 2 kodeksu pracy pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę.

Umowa przesądziła o odpowiedzialności

W § 1 ust. 1 umowy wskazano, że przedmiotem umowy jest m.in. świadczenie na zlecenie spółki usług w zakresie kierowania pojazdem w celu przewiezienia ładunku z miejsca załadunku do miejsca przeznaczenia. Wskazano, iż w ramach umowy zleceniobiorca jest zobowiązany do wykonywania czynności kierowcy zgodnie z obowiązującymi przepisami w tym zakresie (§ 1 ust. 2 umowy). Zleceniobiorca oświadczył także, że posiada niezbędne uprawnienia do kierowania pojazdami (§ 2 umowy). Natomiast w § 7 umowy zleceniodawca zobowiązał się m.in. do dostarczenia środka transportu spełniającego warunki dopuszczenia do krajowego ruchu drogowego, ubezpieczenia pojazdu z tytułu odpowiedzialności cywilnej, dokonywania na własny koszt wszelkich napraw i remontów, pokrywania kosztów paliwa.

Z treści umowy-zlecenia wynikało, że spółka zleciła kierowcy usługę kierowania pojazdami, które miały być mu przez nią dostarczane, tzn. zleciła ona wykonywanie czynności kierowcy. W świetle postanowień umowy nie było podstaw do przyjęcia, że kierowca zobowiązał się w ramach prowadzonej działalności gospodarczej do wykonywania usług przewozu drogowego na rzecz spółki, i to na własny rachunek. Zleceniobiorca wykonywał zgodnie z umową jedynie usługę prowadzenia pojazdów. Tym samym stanowisko spółki, że to nie ona powinna dysponować wymaganym zezwoleniem na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub wymaganej licencji, sąd uznał za nieuprawnione. Potwierdził, że decyzja o nałożeniu kary była prawidłowa.

Radosław Biernat
Prawo
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij