Elżbieta Łukacijewska: Obiecuję, że dalej będę ambasadorką polskiego sektora transportowego!

3 lipca
Prawo

Po raz kolejny zdobyła mandat posłanki Parlamentu Europejskiego, choć prawie wszyscy skazywali ją na porażkę. Teraz obiecuje, że dalej będzie zajmowała się interesami polskich przedsiębiorstw transportowych. – W swojej karierze miałam okazję uczestniczyć w wielu procesach legislacyjnych, ale żaden nie był aż tak nieprzewidywalny – mówi w rozmowie z Fleetguru europosłanka Elżbieta Łukacijewska.

Mikołaj Radomski: Zaczniemy nietypowo, bo nie od tematów transportowych, tylko kampanii wyborczej. Startowała pani do europarlamentu z 10 miejsca na liście Koalicji Europejskiej w swoim okręgu, a jednak uzyskała mandat. Gratulujemy, bo to nie lada wyczyn! Jak pani tego dokonała?

Elżbieta Łukacijewska, od trzech kadencji posłanka do Parlamentu Europejskiego: Dziękuję bardzo! Do każdych wyborów trzeba podchodzić z pokorą. To przecież ludzie decydują o tym, kogo chcą widzieć w parlamencie, nie koledzy czy kierownictwo partii. Swoją kampanię prowadziłam wśród ludzi. Razem z moim sztabem, czyli najbardziej zaufanymi pracownikami, przejechałam 6 tys. km, odwiedziłam ponad 60 miejscowości, zorganizowałam 43 konferencje prasowe, rozdałam 30 kg krówek, ściskając przy tym tysiące dłoni. Rozmawiałam z ludźmi na bazarach, targowiskach, na ulicach. W Rzeszowie jeździłam miejskimi autobusami i tam rozdawałam ulotki. Wysłuchiwałam pretensji pod adresem PO, często dość niewybrednych.

Myślę, że to właśnie stanowi klucz do sukcesu. Wyborcy głosują na osoby, które znają, z którymi mogą porozmawiać, które są wśród nich, a nie gdzieś daleko, niedostępne. Dlatego nawet gdy kierownictwo partii dało mi miejsce niebiorące, wyborcy zagłosowali na konkretne nazwisko.

Fot. Emilie Gomez/Parlament Europejski

Czy wiadomo już, w jakich komisjach Parlamentu UE będzie chciała pani zasiadać?

W mojej pracy zawsze staram się działać na rzecz województwa podkarpackiego i polskiego konsumenta oraz biznesu, w szczególności rodzinnego. Dlatego też interesują mnie przede wszystkim komisje gospodarcze. Chcę dalej się zajmować rozwojem polskiego sektora transportowego. Trzeba pamiętać, że to prawie 300 tys. przedsiębiorstw.

Właśnie tego, w nieco zawoalowany sposób, chcieliśmy się dowiedzieć.

Zgłosiłam się także do komisji handlu zagranicznego. Będę zabiegać o lepsze warunki dla eksportu polskich towarów i bronić konkurencyjności. Tak jak to robiłam do tej pory, np. w obliczu prac nad Pakietem Mobilności.

Właśnie, wróćmy do tematu związanego z branżą transportową.

Polska jest potęgą na europejskim rynku transportowym. Jest to dla mnie dość naturalny wybór, w szczególności mając na uwadze moje doświadczenie i sukcesy w obronie polskich interesów. Niestety, ostatnio nasila się protekcjonizm krajów Europy Zachodniej. Posłowie próbują wypchnąć z jednolitego rynku bardziej konkurencyjne firmy z Polski, Węgier czy Rumunii, narzucając bariery administracyjne. Chodzi o wypełnianie deklaracji dotyczących delegowania, wożenie w kabinie ciężarówki ogromnych ilości dokumentów w formie papierowej czy nielogiczne przepisy, np. ograniczające przewozy kabotażowe czy wymuszające powrót ciężarówki do siedziby przedsiębiorstwa „na pusto”. Gdyby nie moja aktywność w komisji transportu i walka, którą stoczyłam, budując sojusz z moimi koleżankami i kolegami z różnych krajów Europy peryferyjnej (od Irlandii przez Portugalię aż po Litwę i Bułgarię), mielibyśmy dzisiaj bardzo szkodliwe zapisy.

Fot. Didier Bauweraerts/Parlament Europejski

Poprzedni europarlament nie bardzo wsłuchiwał się w głosy transportowców z Europy Środkowej. Czy teraz może być inaczej?

Trudno jest powiedzieć, w którą stronę pójdzie nowy parlament, bo nie odbyło się jeszcze ani jedno posiedzenie plenarne w nowym składzie. Nie wiemy nawet, kto będzie członkiem komisji transportu i turystyki. Wszystko powinno się rozstrzygnąć podczas najbliższej sesji w Strasburgu, która odbędzie się od 1 do 3 lipca (rozmowa była prowadzona w zeszłym tygodniu – przyp. red.) Mam nadzieję, że będzie istniało pole do negocjacji i że nowi posłowie okażą się bardziej otwarci na argumenty wszystkich partnerów społecznych, nie tylko związków zawodowych. Ze swojej strony mogę obiecać, że będę dalej ambasadorką polskiego sektora transportowego.

Przypomnijmy zatem, na czym w kwestii Pakietu Mobilności stanęło.

Poprzedni parlament przegłosował niekorzystne zapisy Pakietu Mobilności z naruszeniem wszelkich procedur ze względu na presję niemieckich i francuskich posłów. Poprawki (a było ich ponad 1,5 tys., z czego sama złożyłam 400) zostały pogrupowane na podstawie tego, kto je złożył, a nie tego, którego artykułu rozporządzenia dotyczyły. To jest niezgodne z regulaminem. Ponadto sprawozdawcy nie poprosili o cofnięcie swoich raportów do komisji transportu w celu rozpoczęcia rozmów trójstronnych, czyli trilogów. Proceduralnie więc, choć pierwsze czytanie się zakończyło, do rozpoczęcia rozmów najprawdopodobniej trzeba będzie jeszcze przegłosować mandat negocjacyjny. Prezydencja rumuńska nie podjęła tematu. Z moich informacji wynika, że Finowie mogą do niego powrócić po wakacjach.

Na obecnym etapie będziemy wybierać nowych sprawozdawców, bo niektórzy z nich nie zasiadają już w Parlamencie Europejskim – np. Wim van de Camp z Holandii czy Merja Kyllonen z Finlandii.

Fot. Dominique Hommel/Parlament Europejski

Czy nowy PE może jeszcze zmienić lub zamrozić projekt?

Skoro parlament przegłosował wszystkie trzy raporty wchodzące w skład Pakietu Mobilności (delegowanie kierowców, czas pracy i odpoczynek kierowców oraz zasady dostępu do rynku i zawodu przewoźnika), nie może go teraz po prostu zamrozić. Pakiet wróci pod obrady komisji transportu i zobaczymy, jak rozłożą się głosy. To będzie papierek lakmusowy wskazujący na to, czy nowy parlament będzie bardziej prokonsumencki czy, niestety, protekcjonistyczny.

Prace nad każdym rozporządzeniem toczą się w dialogu między parlamentem, Komisją Europejską a Radą UE. Wola polityczna, żeby uregulować rynek transportu i zwalczyć nadużycia istnieje od dawna. Komisja Junckera postawiła to sobie za jeden z celów strategicznych, więc wydaje mi się, że komisarz Violeta Bulc będzie dążyła do zawarcia jakiejś formy porozumienia, choć do tej pory była raczej nieprzychylna naszym argumentom. Wszystko zależy od tego, jaką pozycję przyjmie nowa komisja transportu i kto zostanie sprawozdawcą.

Kiedy, pani zdaniem, Pakiet Mobilności może wejść w życie? I w jakim kształcie?

W swojej karierze miałam okazję uczestniczyć w wielu procesach legislacyjnych, ale żaden nie był aż tak nieprzewidywalny. Dlatego nie chciałabym definitywnie niczego przesądzać. Teoretycznie zapisy lex specialis powinny wejść w życie w 2020 roku, ale prawnicy nie mają jednoznacznego poglądu na to, czy zapisy dyrektywy o delegowaniu pracowników obejmą kierowców, jeśli tak się nie stanie. Wszystko zależy od tego, w jakim tempie będą kontynuowane prace nad pakietem w obecnej kadencji parlamentu i jaka będzie większość.

Muszę również przyznać, że do tej pory wszystkie grupy polityczne głosowały podobnie, co było zauważone przez wszystkie media ogólnopolskie i organizacje zrzeszające przewoźników. Mam też nadzieję, że minister infrastruktury bardziej zaangażuje się w prace, bo do tej pory był prawie nieaktywny. Pozostaję dobrej myśli.

Mikołaj Radomski
Prawo
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij