Korytarze na drodze. Umiejętność ich formowania może uratować komuś życie!

31 października
BRD

W Europie są oczywistością, w Polsce wciąż mamy trudności z ich formowaniem. Tymczasem ta umiejętność może uratować komuś życie.

W październiku policja poprosiła obywateli o pomoc w namierzeniu kierowcy maserati, który jechał za karetką korytarzem życia. Do tego bulwersującego zdarzenia doszło na trasie ze Szczawnicy do Krościenka nad Dunajcem. Kierowca maserati chciał ominąć korek, więc jechał za karetką pogotowia na sygnale. Niestety, takie sytuacje na polskich drogach nie należą do rzadkości.

Fot. TypeZero/Wikimedia Commons

Przepisy są ważne, ale…

– Oczywiście wszystkich nas denerwują ci cwaniacy, którzy wykorzystują okazję i przez korytarz życia zawracają, uciekając pod prąd z miejsca zatoru – mówi aspirant sztabowy Marta Kucharska z wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. – Wynika to z tego, że nie boją się mandatów. One są dość niskie w porównaniu kwotami, które polski kierowca musiałby zapłacić za granicą, do tego na przykład w euro, a nie w złotówkach.

– Nie uczymy, jak bezpiecznie się zachować, co może się stać w wyniku złego zachowania, jakie są konsekwencje wypadku i jak wygląda życie po wypadku z punktu widzenia ofiary, rodziny ofiary, sprawcy, rodziny sprawcy – dodaje Katarzyna Dobrzańska-Junco z Centrum Inicjatyw na rzecz poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. – Nie pokazujemy prawdziwych doświadczeń, historii ludzi, którzy mogliby nam przekazać bardzo przydatną wiedzę, a uczymy tylko znajomości przepisów, znaków drogowych. Najważniejsza według mnie jest świadomość ryzyka: co się stanie, jakie konsekwencje ma moje zachowanie, oraz pokazanie tego na przykładach, spotkanie się z ofiarami, sprawcami.

Jak formować korytarz?

Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, że gdy na drodze dojdzie do wypadku, o zdrowiu i życiu poszkodowanych decydują minuty. Ich szanse na przeżycie maleją, jeśli służby ratownicze nie dotrą na miejsce na czas. Stąd tak ważne jest, aby nie utrudniać im przejazdu. Jak zatem tworzyć korytarze życia?

– Jeśli poruszamy się lewym pasem ruchu, zjeżdżamy maksymalnie do lewej krawędzi drogi – wyjaśnia Marta Kucharska. – Podobnie postępują ci, którzy jadą prawym pasem ruchu. Oni zjeżdżają do prawej. Jeśli jest możliwość, wjeżdżamy na pas zieleni, miejsce oddzielające dwa pasy ruchu, a nawet na pas awaryjny.

To kontrowersja wzbudzająca wiele emocji, bo często kierowcy uważają, że właśnie na pasie awaryjnym jest wystarczająco dużo miejsca dla pojazdów takich jak karetka czy wóz straży pożarnej.

– Ale jazda takim pasem bywa niebezpieczna – przekonuje Kucharska. – Na awaryjnym zatrzymują się pojazdy, które np. złapały gumę albo z jakąś usterką. Jest on więc dużo węższy niż korytarz życia. Pamiętajmy, że straż pożarna do wypadku jeździ dużymi wozami, które muszą mieć miejsce, żeby przejechać. Poza tym służby, na przykład karetki, muszą mieć możliwość przejechania w obie strony, żeby odtransportować rannych z miejsca wypadku.

ASFINAG/YouTube

Małgorzata Tobiasz
BRD
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij