Quad to niebezpieczna zabawka. Ale Polacy nie zdają sobie z tego sprawy. Kupują je dzieciom i ich nie szkolą

29 kwietnia
BRD

W Polsce dochodzi do coraz większej liczby wypadków z udziałem osób jeżdżących na quadach. Najczęściej z powodu ludzkiej bezmyślności. – Nie możemy dzieciom dawać maszynki, która może doprowadzić do ich śmierci – uważa mówi Oskar Pieprzak, instruktor, założyciel i szef szkoły jazdy ATV Akademia oraz dwukrotny mistrz polski ATV.

Niedawno w miejscowości Żurawie w województwie opolskim dwóch nastolatków, 16- i 19-latek, zostało rannych w wyniku wypadku na quadzie. Chłopcy zjechali z drogi i uderzyli w drzewo. Jeden został przygnieciony przez quada. Potrzebna była pomoc strażaków. Z kolei w marcu na quada wsiadł 9-latek, który wjechał na drogę i czołowo zderzył się z nadjeżdżającym autem. W ciężkim stanie trafił do szpitala. Niestety, nie udało się go uratować. W jednym i drugim przypadku do wypadku doszło z powodu brawury i braku doświadczenia.

Quad, czyli jeden z najpopularniejszych komunijnych prezentów

Quady są w Polsce coraz bardziej popularnym prezentem urodzinowym lub komunijnym. Dlatego nierzadko można zobaczyć jeżdżące na nich dzieci. A wzrastająca liczba wypadków jest sygnałem, że kupno quada nie było poprzedzone żadnym kursem nauki jazdy.

– Quad może być świetnym prezentem, ale dobrze byłoby także przekazać młodemu człowiekowi wiedzę o tym, jak się na nim jeździ oraz zapewnić opiekę przy pierwszym próbach – mówi w rozmowie z Fleetguru Oskar Pieprzak, instruktor, założyciel i szef zakopiańskiej szkoły jazdy ATV Akademia oraz dwukrotny mistrz polski ATV (all-terrain vehicle, pojazd czterokołowy, przeznaczony głównie do sportu i rekreacji – przyp. red.). – Kiedyś popularnym prezentem był rower. Ale za tym szła nauka jazdy. Quad to nie jest zabawka, tylko pojazd, który ma 125 cm³ pojemności silnika, potrafi rozwinąć prędkość 80 km/h. I, niestety, takie quady najczęściej kupuje się dzieciom na komunię.

Fot. ATV Akademia

Kto może jeździć czterokołowcem?

Przepisy jasno określają, kto może się quadem poruszać. Zacznijmy więc od podstaw. Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym quady, czyli czterokołowce, dzieli się na dwa typy: lekki i zwykły. Do pierwszego zalicza się pojazdy lekkie i quady małe. Lekkie to te, których masa nie przekracza 350 kg, a prędkość maksymalna jest niższa niż 45 km/h. Natomiast czterokołowce zwykłe to pozostałe quady, a także pojazdy samochodowe o masie własnej nieprzekraczającej 400 kg lub 550 kg. Żeby kierować czterokołowcem lekkim, trzeba uzyskać prawo jazdy kategorii AM. Co to oznacza? Trzeba mieć skończone czternaście lat. Co ciekawe, jeśli skończyliśmy osiemnaście lat przed 19 stycznia 2013 roku, kiedy pojawiła się ta kategoria prawa jazdy, możemy prowadzić motorowery bez dokumentów, ale lekkich quadów już nie. Jeśli quad jest cięższy niż 350 kg, to żeby nim jeździć, musimy mieć dokumenty kategorii B1. Możemy je uzyskać, jeśli skończyliśmy szesnaście lat. Albo później, jeśli mamy już prawo jazdy kategorii B.

Quada bardzo łatwo wywrócić. A waży 200 kg

Wiele osób myśli, że skoro potrafi jeździć na motorze bądź ma prawo jazdy na auto osobowe, bez problemu poradzi sobie z prowadzeniem quada. Pozory jednak mylą.

– W mojej ocenie jazda motocyklem jest łatwiejsza – wyjaśnia Oskar Pieprzak. – Trzeba opanować utrzymanie równowagi, ale mamy dwa punkty podparcia – przednie i tylne koło. I kontrola nad tym pojazdem jest duża. Natomiast quad jest zupełnie inaczej skonstruowany. Tu są cztery koła, cztery punkty podparcia. On działa trochę jak stół. Jeśli jednym kołem wjedzie na przeszkodę, to trzymają go tylko trzy punkty. I przez to quada bardzo łatwo wywrócić. Przykład? Jak się doda gazu, to można się wywrócić chociażby wjeżdżając na krawężnik. A musimy mieć świadomość, że wtedy na kierowcę upadnie 200 kg.

Pieprzak mówi, że łatwo się także wywrócić, gdy quadem nagle wykonamy szybki skręt, zwrot. Bo siła odśrodkowa powoduje, że maszyna robi tzw. rolkę.

– I to jest moim zdaniem powodem wielu wypadków. Dzieciaki dodają sporo gazu. Nic się nie dzieje przez przypadek – tłumaczy doświadczony instruktor.

1 tys. zł za nieznajomość przepisów

Ale to przypadek najczęściej decyduje o tym, kto na quada wsiada i jak sobie z nim radzi. Użytkownicy tych pojazdów często nie mają pojęcia, że wyjeżdżając na drogę publiczną łamią przepisy. Bo jeśli nasz quad nie ma homologacji, tablicy rejestracyjnej czy polisy OC, nie powinien jeździć po mieście. Mało tego – do lasu wjechać możemy tylko na drogę publiczną i oznaczoną. Jeśli złamiemy ten zapis, czeka nas kara wynosząca nawet 1 tys. zł. Nie możemy quadem poruszać się po terenach parków krajobrazowych, narodowych czy po plaży. Przepisy mówią też, że wożenie dziecka do lat siedmiu jako pasażera może się odbywać tylko przy prędkości 40 km/h. Autostrada i droga ekspresowa także są poza naszym zasięgiem.

– Jazda na quadzie wymaga odpowiedniego przygotowania. Trzeba umieć używać hamulca i gazu – zwraca uwagę Oskar Pieprzak. – Bardzo często quady mają przedni i tylny hamulec. Używanie ich osobno czy razem jest uzależnione od konkretnej sytuacji. Hamowanie przednim hamulcem w momencie, gdy zjeżdżamy z góry, jest pewnym sposobem na to, żeby kierowca przeleciał przez kierownicę, a za nim quad. Następny ważny element to balansowanie ciałem. Żeby quad jechał tam, gdzie chcemy, cały czas musimy przenosić środek ciężkości z prawej na lewą stronę, odpowiednio dociążać każdą z nich.

Fot. ATV Akademia

Quad może połamać kości, zabić, zmieść innych z drogi

Pieprzak przestrzega, że decydując się na zakup dziecku quada trzeba pamiętać, że nie jest to zabawka.

– Nie wolno dzieciom dawać maszynki, która może doprowadzić do ich śmierci – twierdzi instruktor. – Quad może połamać kości, zabić, zmieść innych z drogi. To są urządzenia, którymi można się świetnie bawić, ale musimy mieć podstawową wiedzę, jak to robić bezpiecznie. Warto dziecko zabezpieczyć w kask, ochraniacze, buzera, czyli kamizelkę z ochraniaczami, i wysokie buty. Posiadając takie wyposażenie dziecko jest już w jakiś sposób zabezpieczone. Z drugiej strony, rodzice nieczujący quada nie powinni takiego pojazdu w ogóle kupować.

Tymczasem używanego quada można kupić już za 1 tys. zł. Ich sprzedaż z roku na rok wzrasta. Trudno jednak oszacować, ile konkretnie takich pojazdów jeździ w Polsce. Osoby bliżej związane z branżą uważają, że może ich być od 30 do nawet 50 tys.

Małgorzata Tobiasz
BRD
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij