„Chroń prawo do jazdy”, czyli ubezpieczenie wątpliwe etycznie. Ale zgodne z przepisami

28 maja
BRD

Załóżmy, że wykazaliśmy się nieodpowiedzialnością, policja zabrała nam prawo jazdy, więc nie możemy prowadzić samochodu. Ale musimy się przemieścić. Co wtedy? Wystarczy wykupić nietypowe ubezpieczenie, które oferuje wrocławska firma EASYinsurance.

Rynek ubezpieczeniowy w Polsce błyskawicznie się rozwija. Niektóre oferty mogą wręcz szokować. Można np. ubezpieczyć dziecko w razie niespodziewanego i przykrego wydarzenia w trakcie wyjazdu kolonijnego. I nie chodzi wcale o złamanie ręki czy nogi. Otóż można ubezpieczyć naszą córkę lub syna na wypadek… niechcianej ciąży. Tak, istnieje możliwość wykupienia polisy OC, która pozwoli nam złagodzić finansowy szok związany z przyjściem na świat nowego człowieka.

Takich, wydawałoby się, dziwnych ofert nie brakuje. Także związanych z motoryzacją. Oto niedawno wrocławska firma EASYinsurance wprowadziła ubezpieczenie „Chroń prawo do jazdy”.

Blisko, nieopodal, daleko

Na czym to polega? Załóżmy, że w wyniku wypadku złamaliśmy nogę bądź wykazaliśmy się nieodpowiedzialnością, policja zabrała nam prawo jazdy, więc nie możemy prowadzić samochodu. Ale musimy być mobilni. Bo jesteśmy zawodowymi kierowcami lub często służbowo musimy przemieszczać się z punktu A do B. Co w takiej sytuacji możemy zrobić? Wrocławska firma powiedziałaby: ubezpieczyć się, wykupując odpowiednią polisę.

Co dokładnie oferuje EASYinsurance? Żeby się tego dowiedzieć, zadzwoniliśmy na infolinię. I okazało się, że oferowane są trzy pakiety. Pierwszy nazywa się „Blisko”. Roczny koszt ubezpieczenia to 169 zł. Co obejmuje? Przejazd alternatywny (suma ubezpieczenia to 3 tys. zł, limit dzienny – 50 zł) albo zapewnienie alternatywnego środka przejazdu (rower o wartości 1 tys. zł, jednorazowe świadczenie pieniężne w wysokości 1 tys. zł w przypadku złamania kończyny wskutek nieszczęśliwego wypadku oraz asystę prawną. Co to takiego? Konsultacja z prawnikiem „w razie wystąpienia problemu prawnego związanego z posiadaniem, prowadzeniem lub utratą możliwości prowadzenia pojazdu”.

Jest jeszcze pakiet „Nieopodal”. Suma ubezpieczenia i limit dzienny są wyższe. To odpowiednio 4,5 tys. zł oraz 75 zł. Jest także „ochrona prawna” (suma ubezpieczenia to w tym przypadku 10 tys. zł) Koszt? 249 zł za rok.

Najdroższy jest pakiet „Daleko”. Kosztuje 289 zł. Suma ubezpieczenia wynosi 6 tys. zł, limit dzienny na przejazd – 100 zł.

Ubezpieczyciel stawia jednak warunki. Polisa skierowana jest do osób, które mają prawo jazdy od co najmniej dwóch lat i zgromadzili nie więcej niż 12 punktów karnych. Polisa nie obejmuje przypadków, gdy prawo jazdy zostanie nam odebrane, bo prowadziliśmy pod wpływem alkoholu albo środków odurzających. Możemy jednak skorzystać z pomocy prawników, jeśli nasza sprawa wymaga stawiennictwa w sądzie.

Wątpliwe moralnie, ale dozwolone

Polisa zaproponowana przez EASYinsurance budzi jednak pewne kontrowersje. Daje bowiem poczucie komfortu osobom, które świadomie łamią przepisy, przekraczają prędkość i narażają zdrowie i życie innych uczestników ruchu drogowego. Można więc zadać sobie pytanie, czy takie rozwiązanie jest etyczne.

– Moim zdaniem jest to wysoce wątpliwe – mówi adwokat Bernard Piechota. – Odpowiedzieć sobie należy na pytanie, czy nie jest naganne ubezpieczenie od zachowania, które narusza normy prawne. Ubezpieczony może być przez to nieostrożnym, brawurowym kierowcą, gdyż nie będzie się bał konsekwencji swoich czynów. W razie naruszenia prawa ma bowiem zagwarantowany transport alternatywny. I to w standardzie zbliżonym do podróżowania własnym autem. Może to doprowadzić do lekkomyślności kierowców, brawury na drodze, zatracenia wszelkich hamulców i reguł ostrożności w ruchu drogowym. A stąd już tylko krok do wypadku.

Polisa może wzbudzać mieszane odczucia, jednak nie jest niezgodna z prawem.

– Zgodnie z obowiązującą w prawie cywilnym zasadą strony mają swobodę zawierania umów, zaś zawarcie takiej umowy ubezpieczenia nie jest sprzeczne z prawem ani z zasadami współżycia społecznego – dodaje adwokat Bernard Piechota.

Polacy święci nie są

Jak czytamy w materiałach promocyjnych firmy EASYinsurance, projekt „Chroń prawo do jazdy” stworzono z myślą o „młodych i aktywnych osobach, dla których brak mobilności jest poważną przeszkodą w życiu codziennym”. W czasie telefonicznej rozmowy z konsultantem usłyszeliśmy, że chodzi właśnie o to, żeby ci, którym powinęła się noga, wiedzieli, iż mają inne możliwości zamiast prowadzenia pojazdu bez uprawnień.

Tymczasem statystyki wskazują, że Polacy nie lubią przestrzegać przepisów. Tylko w 2018 roku 25 tys. kierowców straciło czasowo prawo jazdy za przekroczenie 50 km/h w terenie zabudowanym. Do końca marca tego roku z tego samego powodu uprawnienia odebrano już ponad 8 tys. kierujących.

Małgorzata Tobiasz
BRD
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij