Zombie na przejściu, kierowca szczerzący się do komórki. Smartfony stają się śmiertelnie groźne

19 marca
BRD

Ludzie korzystają ze smartfonów w zasadzie wszędzie – nawet podczas prowadzenia samochodu i przejścia przez zebrę. Żeby ich tego oduczyć, stosuje się różne metody. Policja organizuje od czasu do czasu specjalne akcje, żeby wyłapać kierowców z telefonem w ręku. Piesi są traktowani łagodniej. Stawia się na edukację, montuje LED-owe listwy.

Czy w dzisiejszych czasach można znaleźć w Polsce przestrzeń wolną od telefonów komórkowych? Trudna sprawa. Nawet w szkołach, pomimo zakazów, młodzi ludzie nie potrafią rozstać się ze smartfonami. Polacy, tak jak inne narody, bardzo się od nich uzależnili. Ciągle mają je przy sobie. Używają ich w komunikacji miejskiej, kawiarniach, na spotkaniach biznesowych. Coraz rzadziej dzwonią. Teraz za ich pośrednictwem korzystają raczej z Internetu, słuchają muzyki, grają.

To, co widzimy codziennie na ulicach polskich miast, miasteczek, na wsiach, znajduje potwierdzenie w różnych badaniach. Pod koniec ubiegłego roku Urząd Komunikacji Elektronicznej opublikował raport na temat rynku usług telekomunikacyjnych oraz preferencji konsumentów. Co z niego wynika? Ponad 93 proc. badanych (osoby od 15. roku życia) korzysta z telefonów komórkowych, trochę mniej, ale wciąż dużo, bo 75 proc. – ze smartfonów. Posiadacze smartfonów bardzo chętnie wchodzą za ich pośrednictwem do Internetu. Przyznało się do tego 70 proc. badanych, ale w grupach wiekowych 15–24 i 25–34 odsetek ten wzrasta już do 95 proc.

Taki mamy klimat, czyli przedśmiertne selfie

Do tego, że smartfony stały się gadżetem, bez którego statystyczny Kowalski nie może się obejść, musimy się przyzwyczaić. Cytując byłą wicepremier — taki mamy klimat. Nie można jednak nie dostrzegać zagrożeń, jakie niesie korzystanie ze smartfonów w miejscach, gdzie może być to niebezpiecznie.

Nie dalej jak rok temu Instytut Transportu Samochodowego alarmował, że używanie telefonu komórkowego w czasie jazdy może być przyczyną nawet co czwartego wypadku na polskich drogach. Są to tylko szacunki, bo nikt jeszcze tego dokładnie nie policzył. Ale problem istnieje. Potwierdzają go fachowcy.

– Zagrożeniem jest nie tylko wykonywanie telefonów w czasie jazdy, lecz także korzystanie z mediów społecznościowych. Znane są sytuacje, gdy śmiertelny wypadek spowodował kierowca, który w czasie jazdy zamieścił w social mediach selfie albo prowadził za pomocą telefonu transmisję wideo – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

W Internecie z łatwością można znaleźć materiały uwieczniające ostatnie chwile przed wypadkiem. Kierowca prowadzi transmisję na żywo i nagle wideo gwałtownie się urywa. Wystarczyło, że na kilka sekund oderwał wzrok od tego, co działo się na drodze, żeby doprowadzić do tragedii. Mówiąc dobitniej: śmiertelnego wypadku.

Najgorsze jest to, że kierowców nie odstraszają nawet kary. Bo za korzystanie przez kierującego podczas jazdy z telefonu komórkowego, wymagającego trzymania słuchawki w ręku, grozi kara grzywny w wysokości 200 zł i 5 punktów karnych. Może to za mało?

Warszawa walczy ze smartfonowymi zombie

Problem nieodpowiedzialnego korzystania ze smarfonów dotyczy jednak wszystkich uczestników ruchu drogowego. Nie tylko kierowców, ale także pieszych. Niektórzy z niezmotoryzowanych zostali ochrzczeni mianem smartfonowych zombie, czyli osób, które nie odrywają wzroku od telefonów i nie rozglądają się przed przejściem przez jezdnię czy tory tramwajowe.

– Trzeba powiedzieć jasno, że coraz częstszą przyczyną wypadków komunikacyjnych jest nieodpowiedzialne korzystanie ze smartfonów i innych urządzeń mobilnych w ruchu drogowym – mówiła w zeszłym roku przy okazji inauguracji kampanii społecznej „Odłóż smartfon i żyj” Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy. – Często ofiarami takich zdarzeń są piesi, którzy są najbardziej bezbronnymi uczestnikami ruchu, ale też i najczęściej poruszają się po ulicach z telefonami w dłoni. Chcąc zmienić ten stan rzeczy, musimy działać.

Na czym polegała kampania warszawskiego ratusza? Oznakowano przejścia dla pieszych w okolicy ponad 200 stołecznych szkół. Przed zebrami pojawiły się duże napisy z hasłem „Odłóż smartfon i żyj”.

Fot. UM Warszawa

O walce ze smartfonowymi zombie powstał nawet film. W serwisie YouTube obejrzało go prawie 850 tys. osób.

Tramwaje Warszawskie/YouTube

Szczecin stawia na świetlne linie. Bo ludzie w szale zakupowym bywają roztargnieni

Z powagi sytuacji zdają sobie sprawę także włodarze Szczecina. Na początku tego miesiąca na przejściu dla pieszych w pobliżu Centrum Handlowego Galaxy zamontowano świetlne linie. Pokazują one osobom zapatrzonym w telefony komórkowe, czy mogą bezpiecznie przejść przez ulicę. Dlaczego akurat tam? Wyjaśnia to Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. „To m.in. tam roztargnieni po zakupach ludzie patrzą zbyt często na telefony i nie skupiają się na tym, jakie światło jest na sygnalizatorze”.

Fot. ZDiTM Szczecin

Linia świetlna składa się z paska wykonanego z poliwęglanu oraz oświetlenia LED, jest połączona z sygnalizacją świetlną. Koszt tego rozwiązania to 8 tys. zł.

Fot. UM Szczecin

Szczecin nie jest pierwszym miastem troszczącym się o zdrowie i życie smartfonowych zombie. Bowiem już dwa lata temu takie samo rozwiązanie zdecydował się zastosować np. Urząd Miasta i Gminy w Swarzędzu.

Fot. fot. UMiG Swarzędz

W tych przypadkach polscy urzędnicy zainspirowali się rozwiązaniem holenderskim. Po raz pierwszy oświetlenie LED zastosowano bowiem w Bodegraven. Tam listwy rozmieszczono na przejściach dla pieszych w pobliżu szkół.

Ciekawy pomysł został zastosowano w Chinach. Na drodze prowadzącej do centrum handlowego w mieście Xi’an powstała specjalna ścieżka dla smartfonowych zombie. Na pozostałej części chodnika wprowadzono zaś zakaz korzystania z telefonów.

CCTV English/YouTube

Jakub Ziębka
BRD
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij