Czy włączanie świateł do jazdy dziennej ma sens? Posłowie Kukiz ’15 mają wątpliwości

16 września
BRD

Posłowie Kukiz ’15 złożyli do ministra infrastruktury interpelację w sprawie używania świateł do jazdy dziennej. Uważają, że ten obowiązek należy znieść. Dlaczego? Bo ich zdaniem włączone przez cały dzień światła nie wpływają na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Czy aby na pewno? Eksperci oraz resort są odmiennego zdania.

Posłowie Kukiz ’15 w swojej interpelacji dotyczącej zniesienia obowiązku używania świateł do jazdy dziennej powołują się na badania dra inż. Sławomira Gołębiowskiego. W latach 1961–2005 był on związany z Instytutem Transportu Samochodowego. Pracował także jako biegły sądowy w zakresie techniki samochodowej wypadków drogowych oraz rzeczoznawca Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego.

W sezonie 1990/1991 przeprowadził on badania. Wynika z nich, że wprowadzenie obowiązku jazdy z włączonym światłami nie wpłynęło na zmniejszenie liczby zdarzeń drogowych, do których dochodziło w ciągu dnia. Te wyniki nijak mają się jednak do ustaleń innych badaczy.

Czasy się zmieniły. Oświetlenie także

– Wyniki badań czołowych światowych placówek badawczych, w tym Instytutu Transportu Samochodowego, wskazują, że stosowanie świateł w ciągu dnia zwiększa bezpieczeństwo ruchu drogowego, ponieważ pojazd z włączonymi światłami mijania lub światłami do jazdy dziennej jest lepiej widoczny – tłumaczy Mikołaj Krupiński, rzecznik prasowy Instytutu Transportu Samochodowego. – W tym miejscu warto podkreślić rewolucję, jaka w ostatnich latach dokonała się w zakresie oświetlenia pojazdów (w tym szczególnie ich wydajności i energochłonności). Dlatego często przywoływane jako argument badania z ubiegłej dekady nie są reprezentatywne dla współczesnych pojazdów.

„W odniesieniu do przedmiotowej problematyki warto również przywołać analizę naukową sporządzoną przez prof. dra hab. inż. Wojciecha Żagana z Politechniki Warszawskiej, który jest uznanym ekspertem w tematyce techniki świetlnej. Zgodnie z tą analizą pojazd z włączonymi światłami mijania jest lepiej widoczny, co należy rozumieć jako możliwość jego wcześniejszej identyfikacji. Konkluzja analizy jednoznacznie wskazuje, że prawny obowiązek używania świateł podczas jazdy w dzień jest słusznym i uzasadnionym rozwiązaniem, zmniejszającym zagrożenie wypadkami w ruchu drogowym, i powinien być utrzymany” – pisze w odpowiedzi na interpelację poselską Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Nietrafione argumenty przeciwników stosowania świateł

Obowiązek jazdy przez cały dzień z włączonymi światłami wprowadzono w Polsce w 2007 roku. Takie przepisy obowiązują także w czternastu państwach Unii Europejskiej: Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, na Litwie, Łotwie, w Rumunii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, na Węgrzech i we Włoszech. W wielu z nich przed wprowadzeniem nowych przepisów przetoczyła się dyskusja o zasadności wprowadzania takich rozwiązań. Podstawowym argumentem za było zwiększenie bezpieczeństwa, bo oświetlony pojazd jest lepiej widoczny od auta nieoświetlonego. Z pomocą kierowcom przyszli także producenci aut. Otóż wypuścili oni na rynek samochody z fabrycznie zamontowanym systemem uruchamiającym światła do jazdy dziennej wraz z pozycyjnymi i oświetleniem tablicy rejestracyjnej w chwili odpalenia silnika. Ponadto pojawiły się energooszczędne żarówki LED, które wpływają na mniejsze zużycie paliwa oraz akumulatora niż w przypadku stosowania tradycyjnego oświetlenia.

– Jestem zwolennikiem obowiązku używania świateł w ciągu dnia – komentuje sprawę Maciej Wroński, prezes związku pracodawców Transport Logistyka Polska. – Pamiętam dyskusję, gdy ponad 40 lat temu wprowadzono bezwzględny obowiązek jazdy na światłach mijania w okresie od zmierzchu do świtu. Wcześniej w nocy można było nawet korzystać ze świateł postojowych, pod warunkiem, że jeździło się w obszarze zabudowanym. Wtedy był naukowiec, który dowodził, że takie rozwiązanie jest niedobre, bo doprowadzi do oślepiania innych kierowców, większego zużycia paliwa. Podobne argumenty padają i dzisiaj ze strony przeciwników stosowania świateł. Ale obecnie mamy coraz nowocześniejsze samochody, wymagania homologacyjne sprawiają, że wszystkie pojazdy, które trafiają na rynek, mają na stałe załączone światła do jazdy dziennej. Kiedyś, gdy jeździły fiaty 126p ze słabymi prądnicami, takie argumenty można było jakoś zrozumieć. Dziś twierdzenie, że zapalone przez cały dzień światła powodują większe zużycie paliwa jest nietrafione. Klimatyzacja także obciąża silnik, więc może jej zakażmy?

– Autorzy pomysłu likwidacji tego obowiązku opierają się na jednym badaniu sprzed kilkudziesięciu lat – zauważa Andrzej Grzegorczyk, wiceprezes zarządu Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego. – Od tego czasu zmieniło się wiele warunków technicznych, związanych z dużo niższym poborem energii, rodzajami energooszczędnych żarówek, wielkości ich emisji. Lepszą widoczność pojazdów z zapalonymi w dzień światłami obserwujemy szczególnie w miastach, w których mamy więcej rozpraszaczy, i w okresach wiosenno-jesiennych, gdy słońce pojawia się niżej na horyzoncie. Ważne jest również to, że nie należy zmieniać pozytywnych przyzwyczajeń kierowców bez udowodnienia konieczności takich zmian w dzisiejszych ogromnie innych technologicznie i organizacyjnie warunkach ruchu drogowego. Przecież każde działanie na rzecz poprawy bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej jest na wagę uniknięcia kolejnych ofiar wypadków drogowych. Wysiłek pomysłodawców można skierować choćby na wprowadzenie przepisów dotyczących ruchu hulajnóg elektrycznych, a szerzej „urządzeń transportu osobistego”.

Problemem nie są włączone światła, tylko ich jakość

Za jazdę bez włączonych właściwych świateł przewidziana jest w Polsce kara do 200 zł. Różnicuje się także mandat za używanie tylnych świateł przeciwmgłowych w sytuacji normalnej przejrzystości powietrza. Za takie niedopatrzenie musimy się liczyć z karą do 100 zł. Problemem na polskich drogach nie jest jednak to, że kierowcy jeżdżą bez włączonych świateł. Dużo większą bolączką jest jazda ze źle ustawionymi światłami.

– Mówimy o tym od lat, m.in. w ramach cyklicznej ogólnopolskiej kampanii „Twoje światła – twoje bezpieczeństwo”, którą prowadzimy wspólnie z Biurem Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji oraz partnerami – zaznacza Mikołaj Krupiński. – Na potrzeby kampanii wybrane stacje kontroli pojazdów na terenie kraju bezpłatnie weryfikują stan oświetlenia pojazdów. Są też tam kierowani ci kierowcy, w których autach jakość świateł wzbudziła wątpliwości podczas kontroli drogowej. Prawidłowe działanie świateł ma wpływ na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego. Dotyczy to właściwego ustawienia świateł oraz natężenia emitowanego światła.

Ministerstwo Infrastruktury, odpowiadając na poselską interpelację w sprawie używania świateł do jazdy dziennej, ucina spekulacje dotyczące wprowadzenia jakichkolwiek zmian w tej kwestii.

Małgorzata Tobiasz
BRD
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij