Senior za kółkiem. Jest się kogo obawiać?

7 grudnia
BRD

Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka – tak brzmi znane powiedzenie. W przypadku kierowców z wieloletnim stażem takie podejście do tematu może być przyczyną prawdziwej tragedii.

Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Polsce przyszły kierowca musi się martwić jedynie o uzyskanie prawa jazdy. Jeśli mu się to uda, ma spokój. Nie przewidziano bowiem żadnych okresowych badań lekarskich, nie trzeba uczestniczyć w kursie sprawdzającym znajomość przepisów. Jeśli więc uzyskamy uprawnienia w wieku osiemnastu lat, z prawa jazdy możemy korzystać praktycznie do późnej starości.

Starość nie radość

Problem w tym, że seniorzy nie są zazwyczaj w tak dobrej formie, jak kilkanaście, kilkadziesiąt lat wcześniej.

– Przede wszystkim pogarsza się nasza sprawność psychofizyczna – mówi Katarzyna Kozak-Piskorska, prezeska Fundacji ZenDriving. – Gorzej widzimy i słyszymy, a to bardzo ważne w kontekście prowadzenia pojazdu. Udowodniono także, że w pewnym wieku pogarsza się zdolność przetwarzania informacji, a co za tym idzie – gorzej oceniamy ryzyko i sytuację na drodze, np. to, z jaką prędkością poruszają się inne pojazdy. Osłabia się nasz analizator wzrokowy, umożliwiający przetwarzanie informacji, które gromadzimy z otoczenia. A to dlatego, że nasza pamięć robocza jest mniej wydajna. Ponadto przyjmujemy więcej leków, które mogą osłabiać sprawność psychofizyczną.

Statystyki przeczą stereotypowi

Wszystko to sprawia, że seniorzy mogą być grupą, która częściej niż osoby młodsze powoduje wypadki. Ale tylko potencjalnie. Jak wynika z raportu „Wypadki drogowe w Polsce w 2016 roku”, wydanego przez biuro ruchu drogowego Komendy Głównej Policji, kierowcy, którzy ukończyli 60. rok życia, nie tak często są ich sprawcami. Co dokładnie mówią dane? Wskaźnik zdarzeń drogowych na 10 tys. osób, w przypadku grupy wiekowej 60–65, wynosi 4,42, 80–85 już tylko 2,05. Najgorzej wypadają młodzi kierowcy. Wskaźnik dla grupy między 18 a 24 rokiem życia wynosi już 18,4!

Mimo takich statystyk regularnie powraca temat obowiązkowych badań dla seniorów. Tymczasem w Polsce brakuje systemowych rozwiązań, dzięki którym po naszych drogach jeździliby kierowcy pewni swych umiejętności.

W Niemczech stawia się na zdrowy rozsądek. Starsi kierowcy mogą uczestniczyć w dobrowolnych kursach, na których są uczeni właściwej oceny swoich zachowań. W Portugalii po skończeniu 30 lat dokument trzeba wymieniać co dekadę. Wraz z wiekiem należy to robić coraz częściej. Po skończeniu 60 lat nowe prawo jazdy dostaniemy po pięciu latach, po 70. – co dwa lata. Z kolei w Japonii władze zachęcają starsze osoby do oddawania uprawnień do kierowania pojazdami. W zamian seniorzy mogą liczyć na zniżki w sklepach, u fryzjera, a nawet w zakładzie pogrzebowym.

Częściej ofiary, rzadziej sprawcy

– Byłoby dobrze, tak jak w przypadku zawodowych kierowców, żeby każdy, kto prowadzi samochód, przechodził badania – uważa Romuald Chałas, prezes Automobilklubu Polskiego. – Jakaś kontrola ze strony lekarskiej byłaby dobrym rozwiązaniem. Na przykład po przekroczeniu 65. roku życia, co jakiś regularny odstęp czasu, kierowca powinien takie badania przechodzić. Są przecież tacy, którzy mają ponad 80 lat, słabo słyszą, kiepsko widzą, a poruszają się po drogach. I takie zaniedbania związane ze zdrowiem są często przyczyną różnych tragicznych zdarzeń.

A co na ten temat ma do powiedzenia Katarzyna Kozak-Piskorska?

– Senior powinien przechodzić badania z zakresu psychotechniki, czyli badania psychologiczne związane z psychomotoryką – uważa prezes Fundacji ZenDriving. – Ale także badania układu naczyniowego, który może być np. odpowiedzialny za zasłabnięcie czy zawał serca za kierownicą. W pewnym wieku ryzyko takich przypadłości wzrasta. Dobrze byłoby, gdyby nie tylko osoby starsze, ale każdy kierowca robił regularnie badania wzroku. Aż 40 proc. kierowców nie wie, czy ich widzenie jest prawidłowe. A to jest przecież najważniejszy zmysł, jeśli chodzi o bezpieczną jazdę.

Seniorzy rzadziej są sprawcami zdarzeń drogowych. Jednak to właśnie oni są szczególnie narażeni na przykre następstwa wypadków. W 2017 roku starsze osoby stanowiły najliczniejszą grupę ofiar śmiertelnych. A konkretniej? Aż 905 osób z prawie 3 tys., które straciły życie na naszych drogach, miało więcej niż 60 lat. To daje 32 proc. ogółu wszystkich ofiar śmiertelnych.

Małgorzata Tobiasz
BRD
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij