Kierowca ciężarówki dobrze zarobi. Ale praca do łatwych nie należy...

25 października
Biznes

W ofertach pracy widać same korzyści i obietnice wysokich pensji. Kierowcy ciężarówek mówią jednak co innego. Robota jest niewdzięczna, ciężka, zarobki niewspółmierne do wysiłku. Kto zatem sprawdzi się w tym zawodzie? Jak do takiego zajęcia przekonać młodych?

Wystarczy szybki przegląd ofert pracy umieszczonych z końcem października na portalu pracuj.pl, żeby przekonać się, że wyrażenie „kierowca C + E” jest odmieniane przez wszystkie przypadki. A w treści same słodkości: stabilne warunki zatrudnienia, umowa o pracę, zatrudnienie w renomowanej firmie, zwrot części kosztów za dojazd do pracy, nowoczesny i sprawny tabor, terminowe wynagrodzenie, podstawa, premie, dodatki nocne i diety, szkolenia, atrakcyjny pakiet socjalny, możliwy telefon służbowy. To nie wszystko. Pracodawcy oferują ponadto opiekę ze strony polskiego pracownika, który pomoże w zrozumieniu zleceń, stałe trasy, „pełne kółka”, minimum 6 tys. zł na rękę, tankowanie w trasie tylko za pomocą kart flotowych. Na portalu znajduje się 656 ogłoszeń, w tym 57 z zagranicy.

42-latek za kierownicą

W Polsce pracuje pół miliona kierowców ciężarówek. Według ostrożnych szacunków na rynku pracy brakuje 50 tys. kierowców zawodowych, według nieostrożnych nawet 100 tys. Brak rąk do pracy to efekt szybkiego rozwoju branży transportowej, która w ciągu ostatnich piętnastu lat urosła trzykrotnie. Przybyło firm transportowych (ponad 33 tys.) i ciężarówek, a w ciągu ostatnich lat szkolnictwo w zawodzie kierowca-mechanik podupadło, głównie ze względu na wysokie koszty.

Już ponad połowa właścicieli firm transportowych otwarcie mówi o tym, że brak kierowców może stać się barierą w rozwoju przedsiębiorstwa. W tej chwili większość truckersów to mężczyźni w średnim wieku, czyli między 31. a 50. rokiem życia. Ogólnopolskie Centrum Rozliczania Kierowców policzyło, że polski kierowca ma średnio 42 lata. Oznacza to, że za dziesięć – piętnaście lat większość z nich odejdzie na emeryturę. Nie ma jednak kolejnego pokolenia młodych kierowców, którzy w naturalny sposób zastąpiliby swoich starszych kolegów.

Drugi dom na kołach

Tak w skrócie przedstawia się sytuacja na rynku pracy. Dla kogo zatem praca kierowcy zawodowego będzie kusząca? Rzecz jasna nie dla każdego. Praca nie należy do lekkich z powodu wielu uciążliwych czynników. Chodzi o hałas, spaliny, drgania, jazdę w korkach, rozłąkę z rodziną, pośpiech, niebezpieczeństwo. Do tego dochodzi stres, wrogość innych użytkowników dróg. Zdarzają się wypadki, awantury, pobicia. Kierowca zatrudniony w firmie transportowej spędza przeciętnie ponad pół roku w delegacjach i przejeżdża rocznie 100 tys. km. Jego drugim domem jest kabina ciężarówki.

Kierowca zawodowy musi więc mieć pewne predyspozycje: być odpornym na trudne warunki i przede wszystkim mieć dobre zdrowie. W tym zawodzie liczy się także koncentracja i umiejętność szybkiego podejmowania decyzji w nieprzewidywanych okolicznościach. No i co najważniejsze – kierowca musi mieć odpowiednie uprawnienia, a najlepiej także doświadczenie. Od tego zależy, ile zarobi. O wynagrodzeniach kierowców krąży wiele mitów. Prawda jest taka, że wysokość zarobków zależy od liczby lat za kierownicą, kondycji przedsiębiorstwa i pokonywanych tras. W związku z tym widełki wynagrodzeń zaczynają się od 3 tys. zł, a kończą na 8 tys. zł. Niestety, oficjalnych i pewnych danych brak. Główny Urząd Statystyczny bada zarobki w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej dziewięciu osób, więc nie obejmuje większości polskich firm transportowych.

Niezależność, podróże i 4 tys. zł na rękę

Po części odpowiedź na pytania o zarobki początkujących kierowców daje raport „Młodzi kierowcy na rynku pracy”, przygotowany na zlecenie organizatorów akcji „Profesjonalni kierowcy” (Volvo Trucks, Renault Trucks, Wielton, Ergo Hestia, Continental oraz MJM). Badanie przeprowadzono na przełomie lipca i sierpnia tego roku wśród dwustu kierowców zawodowych z maksymalnie dwuletnim stażem. Okazuje się, że większość z nich (blisko 70 proc.) otrzymuje na rękę 3–4 tys. zł. A trzech na dziesięciu zarabia od 4 do 5 tys. zł. Z raportu wynika, że na wyższe pensje mogą liczyć kierowcy jeżdżący na trasach międzynarodowych. Wyniki raportu są dość optymistyczne dla przyszłych kierowców i potwierdzają nasilającą się presję płacową w tym zawodzie, związaną z brakiem wykwalifikowanych pracowników.

Drugi wniosek jest taki, że skoro początkujący kierowcy mogą liczyć na pensje w wysokości 4–5 tys., to ich starsi koledzy po fachu zarabiają kilkadziesiąt procent więcej. Jak się jednak okazuje, to nie wysokie zarobki są największym wabikiem dla młodych. W ankiecie zadano pytanie o motywacje przy wyborze profesji. I tutaj padły zaskakujące odpowiedzi. Większość młodych kierowców wybrała zawód ze względu na niezależność i możliwość podróżowania. Dopiero na trzecim miejscu znalazły się zarobki, a na czwartym gwarancja zatrudnienia. Co więcej, do najważniejszych czynników, które wpływają na poprawę pracy kierowców, młodzi zaliczyli lepsze drogi i nowoczesne, wygodne auta. Wyniki badań dają do myślenia i powinny posłużyć architektom systemu kształcenia oraz doradcom na rynku pracy do przedstawiania zawodu kierowcy w atrakcyjniejszej formie. Na miarę oczekiwań polskiej młodzieży.

Rozmowa z Anną Stelmach, kierowniczką wydziału obsługi rynku pracy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Kielcach

Mikołaj Radomski: Czy rzeczywiście na rynku pracy brakuje aż tylu kierowców, jak to szacują eksperci?

Anna Stelmach: Trudno mówić o dokładnych liczbach w skali całego kraju. Jednak faktem jest, że na rynku pracy potrzebne są osoby posiadające uprawnienia do kierowania pojazdami kategorii C i D. Problemem jest znalezienie dobrego pracownika, odpowiedzialnego, godnego zaufania, któremu można powierzyć sprzęt i mienie dużej wartości.

W województwie świętokrzyskim utrzymuje się wysokie zapotrzebowanie na kierowców. Deficyt pracowników dotyczy zwłaszcza kierowców samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych. Zdecydowanie brakuje kandydatów posiadających odpowiednie specjalistyczne uprawnienia: prawo jazdy kategorii C i C + E oraz do przewozu rzeczy lub przewozu paliw i innych materiałów niebezpiecznych (ADR), a w przypadku kierowców autobusów – prawo jazdy kategorii D. Potrzeby rynku pracy są znacznie większe niż liczba potencjalnych pracowników, a osoby zarejestrowane w powiatowych urzędach pracy nie zawsze spełniają wymogi pracodawców.

Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce – największe w kraju stowarzyszenie z branży transportu drogowego – podaje, że aktualnie na rynku brakuje nawet ok. 100 tys. wykwalifikowanych kierowców. Przedstawiciele tej profesji nie powinni mieć problemu ze znalezieniem pracy w firmach transportowych zajmujących się spedycją towarów, w przedsiębiorstwach przewozowych, np. obsługujących biura podróży lub linie międzymiastowe, czy w komunikacji miejskiej.

Dziś kierowca z doświadczeniem może dyktować warunki na rynku pracy. Trudno jednak operować konkretnymi kwotami, ponieważ wysokość zarobków jest uzależniona od kilku czynników: regionu, gdzie działa firma, wielkości i kondycji przewoźnika, charakteru pracy i tras, które kierowca obsługuje.

Dla kogo jest to zawód?

– Wybierając zawód kierowcy zawodowego trzeba liczyć się z wieloma konkretnymi uciążliwościami związanymi z warunkami, w jakich musi funkcjonować kierowca będący w trasie. Chodzi o znalezienie bezpiecznego postoju, noclegu czy zadbania o higienę osobistą. W przypadku transportu międzynarodowego problemem jest również długotrwała rozłąka z rodziną. Dlatego bardzo ważne jest, żeby rozważając wybór tego zawodu swoje wyobrażenia zweryfikować z rzeczywistością, porozmawiać z kimś z rodziny lub znajomych, kto pracuje jako kierowca, o plusach i minusach tej profesji.

Kierowca zawodowy powinien charakteryzować się m.in. odpornością i wytrzymałością na długotrwały wysiłek, ponieważ kierowanie samochodem przez wiele godzin jest pracą bardzo wyczerpującą. Ponadto odpowiedzialność za bezpieczeństwo przewożonych osób i towarów powoduje, że jest to zajęcie obciążające i wykonująca je osoba powinna charakteryzować się wysoką ogólną wydolnością psychofizyczną.

Młodzi kierowcy łączą zawód kierowcy z niezależnością i podróżami.

– To dość zaskakujące, bo odbiega od realiów pracy. Kierowca zawodowy raczej nie może czuć się niezależny. Zawsze jest pod presją czasu, często odbiera telefony od szefa lub odbiorcy towarów, jest kontrolowany przez systemy monitorujące GPS, a jego czas pracy rejestruje tachograf. Absolutnie nie ma czasu na zwiedzanie, a z kabiny samochodu naprawdę niewiele da się zobaczyć. To bardzo optymistyczne i naiwne spojrzenie na ten zawód, które wynika z braku wiedzy o zakresie obowiązków i codziennej pracy kierowców.

Mikołaj Radomski
Biznes
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij