Ceny paliw nie powinny wzrosnąć. Ale benzyna nie będzie tańsza od diesla

23 sierpnia
Biznes

– Ostatnie lata przyzwyczaiły kierowców do pogodzenia się z myślą, że tankowanie diesla jest droższe niż benzyny, ale w ocenie analityków portalu e-petrol.pl w 2019 roku proporcja ta się zmieni. Diesel będzie tańszy od popularnej 95. Różnica wyniesie ok. 20–25 groszy – mówi w rozmowie z Fleetguru dr Jakub Bogucki, analityk e-petrol.pl.

Według analityków z e-petrol.pl po wakacjach ceny paliw mogą nieznacznie spaść. Jednak nie ma co liczyć na cuda tuż przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się jesienią. Ostatecznie na koniec roku benzyna powinna kosztować średnio 5,01 zł za litr, a diesel 4,80 zł za litr. O sytuacji na rynku paliw w Polsce i na świecie rozmawiamy z dr. Jakubem Boguckim, analitykiem e-petrol.pl.

Fot. archiwum Jakuba Boguckiego

Mikołaj Radomski: Mam wrażenie, że w wakacje ceny paliw rosną. Tylko tak mi się wydaje, czy może to prawda?

Dr Jakub Bogucki, analityk e-petrol.pl: To nie jest reguła, choć w historii można zaobserwować taką zmianę. Ale np. tegoroczny lipiec nie jest tego dobrym przykładem. Zwykle wytłumaczeniem może być tutaj sytuacja międzynarodowa, ewentualnie jakaś lokalna decyzja o podwyższeniu cen – choćby w miejscowościach turystycznych. O ogólnopolskim trendzie do zarabiania na wakacyjnych wyjazdach chyba nie można mówić.

Ile kosztowało paliwo rok temu? Ceny wzrosły czy spadły?

25 lipca 2018 roku średnie ceny w detalu kształtowały się następująco: PB98 – 5,39 zł, PB95 – 5,08 zł, ON – 4,99 zł, LPG – 2,35 zł. Widać więc, że wielkich różnic nie ma.

Spoglądam na ceny paliw sprzed lat i przecieram oczy ze zdumienia. W maju 2011 roku olej napędowy kosztował 5,05 zł, w lipcu 2013 r. – 5,59 zł, teraz – 5,06. A wszędzie słychać narzekanie, że ceny paliw rosną. Dane mówią co innego.

Rzeczywiście, z cenami paliw bywało już znacznie gorzej. Ale miejmy świadomość, że był czas przed łupkową rewolucją w USA, kiedy cena baryłki wyraźnie przekraczała 100 dolarów. Teraz jest ona dużo niższa. Kosztuje ok. 60 dolarów. Do rekordów wciąż jeszcze daleko, a emocje i obawy kierowców odnoszą się zapewne do wspomnień z ostatnich miesięcy, może roku. Mało kto pamięta statystyki z dawniejszych lat.

Co ma wpływ na aktualne ceny? Czy sytuacja geopolityczna na świecie odbija się na detalu?

Wiele zamieszania, pewnej zwyżkowej premii ryzyka, wiąże się z sytuacją Iranu. Kraj ten jest numerem trzy w OPEC (Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową – przyp. red.). Jego wyłączenie z globalnej gry eksportowej jest poważnym problemem. Ponadto pojawienie się incydentów z dronami i zaburzeniami ruchu tankowców w cieśninie Ormuz powoduje zwyżkowe zmiany i obawy inwestorów. Z drugiej jednak strony, mamy do czynienia z nadpodażą spowodowaną amerykańską aktywnością wydobywczą czy problemami celnymi na linii Pekin – Waszyngton. To powoduje, że zwyżki mają przeciwwagę, a co za tym idzie – cena ropy niemal nie wychodzi w ostatnich miesiącach z przedziału 62–67 dolarów za baryłkę. Warto pamiętać, że wyłączeni są tacy producenci, jak Wenezuela czy Libia. Jeśli wróciłyby one na rynek, cena ropy mogłaby się dalej obniżać. Dodatkowym czynnikiem są prognozy słabszego popytu na lata 2019–2020. To powoduje, że groźba mocnych wzrostów ma sporo czynników hamujących.

Ile według pana będzie wynosiła cena paliwa na koniec roku?

Po wakacjach ceny paliw powinny odnotować korekcyjny spadek. Jesień może okazać się czasem względnej stabilizacji – na poziomie bliskim 5 zł za litr dla benzyny. Ostatecznie według prognoz zespołu analiz e-petrol.pl na koniec roku za litr benzyny będziemy musieli zapłacić średnio 5,01 zł, za diesla – 4,80.

Ostatnie lata przyzwyczaiły kierowców do pogodzenia się z myślą, że tankowanie diesla jest droższe niż benzyny, ale w ocenie analityków portalu e-petrol.pl w 2019 roku proporcja ta się zmieni. Diesel będzie tańszy od popularnej 95. Różnica wyniesie ok. 20–25 groszy. Średnioroczna prognoza cen paliw zakłada, że benzyna będzie kosztować 5 zł, a diesel 4,91 zł.

A czy jesienne wybory parlamentarne mogą wpłynąć na ceny paliw na stacjach?

Myślę, że nie wpłyną. Jeśli jednak z powodu obniżek na rynku międzynarodowym ceny spadną, możliwe, że zobaczymy to także na polskich stacjach. Ale nie będzie musiało wiązać się to z wyborami.

Proszę na koniec wytłumaczyć naszym czytelnikom, co się składa na cenę detaliczną paliwa na stacji?

Niespełna połowa ceny detalicznej to cena paliwa w rafineriach. Więcej niż połowa to pozostałe składniki. Na przykład w przypadku oleju wygląda to dokładnie tak: cena paliwa w rafineriach 48,2 proc., VAT 18,8 proc., akcyza 23,1 proc., opłata paliwowa 5,9 proc., opłata emisyjna 1,6 proc. i marża 2,4 proc.

Mikołaj Radomski
Biznes
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij