Wyznacz trasę

Faktoring, czyli najlepszy sposób na to, żeby nie martwić się o pieniądze

8 marca
Biznes

– Faktoring jest dla każdej firmy. Bez względu na to, czy mamy do czynienia ze start-upem, czy firmą z dwudziestoletnią historią. Jeśli jest ona uczciwa, faktoring jest opcją dla niej. Bo nie tylko wpływa na poprawę sytuacji finansowej, ale także na rozwój firmy – mówi Piotr Więcek z firmy inviPay.

Faktoring to usługa, która może pomóc firmom w efektywnym prowadzeniu ich działalności. Mimo to nie cieszy się jeszcze wśród firm z branży transportowej zbytnią popularnością. A może powinna? Rozmawiamy o tym z Piotrem Więckiem z firmy inviPay.

Małgorzata Tobiasz: Zacznijmy może od tego, co to jest faktoring. Nie każdy przedsiębiorca wie bowiem, co to słowo oznacza.

Piotr Więcek: Faktoring to nic innego, jak odkupienie faktury za mniejszą wartość. Mówiąc najprościej – wypłata pieniędzy, które leżą na naszych fakturach.

Jak może to pomóc firmom z branży transportowej?

Może pomóc w zachowaniu płynności finansowej. Ponieważ, jak wiadomo, w transporcie terminy płatności są umownie 60-dniowe, ale często wydłuża się je do 120 dni. Zdarzają się także opóźnienia wynikające z braku spłat faktur przez kontrahentów oraz nieuczciwych ruchów ze strony płatników. Faktoring może także pomóc firmom transportowym w odzyskiwaniu należności. A to dlatego, że faktoringi nie tylko finansują faktury, ale również pomagają w zmotywowaniu dłużnika do zapłacenia należności. W obopólnym interesie leży przecież, żeby faktor mógł odzyskać wypłacone środki.

Faktoring może także pomóc firmom transportowym wówczas, kiedy mają one problem z płatnościami, np. faktur za paliwo. Właśnie tą drogą mogą sfinansować swoją działalność.

Czy dla polskich firm faktoring wciąż pozostaje nowością, z której boją się korzystać?

To opcja trudna do zrozumienia dla polskiego przedsiębiorcy. Widać to z dostępnych na rynku danych. Z faktoringu wciąż korzysta niewielki procent wszystkich firm. Potrzebna jest edukacja na temat tego, z jakich narzędzi przedsiębiorcy mogą korzystać. A faktoring jest dla każdej firmy. Bez względu na to, czy mamy do czynienia ze start-upem, czy firmą z dwudziestoletnią historią. Jeśli jest ona uczciwa, faktoring jest opcją dla niej. Bo nie tylko wpływa na poprawę sytuacji finansowej, ale także na rozwój firmy.

Wspomniał pan, że nawet firmy z krótkim stażem mogą korzystać z faktoringu. Czy to znaczy, że można zgłosić się do inviPay i rozliczyć nawet jedną fakturę?

Od samego początku naszego istnienia stawiamy na to, żeby klient mógł sam decydować, które faktury chce dodać do aplikacji, ile z danej faktury chce wypłacić pieniędzy. W inviPay finansujemy faktury już od kwoty 300 zł brutto. Jeśli klient ma fakturę na 10 tys. zł, a potrzebuje wypłacić tylko 2 tys. zł, może to zrobić. Tylko od tej kwoty zapłaci prowizję. A różnicy może nie wypłacać, tylko poczekać, aż jego klient zapłaci i dostanie resztę pieniędzy.

Jakie są rodzaje faktoringu? Bo z tego, co wiem, mamy do czynienia z więcej niż z jednym.

Faktoring dzieli się na dwie opcje – z regresem i bez regresu. O tym pierwszym mówimy w momencie, gdy faktor finansuje daną transakcję, a płatnik (dłużnik) jej nie zapłaci. Wówczas firma, która udzieliła tego finansowania, ma możliwość zwrócenia się do wystawcy tej faktury z prośbą o zwrot pieniędzy. Jeśli zaś mowa o faktoringu bez regresu, to mamy taką sytuację, że jeśli klient sfinansuje fakturę, nie musi się interesować, czy ona zostanie spłacona, czy nie. Została ona zabezpieczona przez faktora.

Jest też faktoring odwrócony, polegający na finansowaniu faktur zakupu, a nie sprzedaży. Na przykład klient dodaje w aplikacji fakturę za paliwo, faktor opłaca ją w terminie, a firma może ją sobie wydłużyć w zależności od potrzeb i umów. Dodam jeszcze, że inviPay jako jedyna firma na rynku oferuje usługę nettingu. Polega ona na tym, że klient może opłacić swoje faktury kosztowe fakturami sprzedaży. Pokażmy to na przykładzie. Jako klient dodaję do aplikacji fakturę za paliwo w wysokości 2 tys. zł. Następnie kolejną za usługi księgowe na 1 tys. zł. Do tego dodaję także fakturę sprzedażową na 5 tys. zł za usługę transportu, którą zrealizowałem. 3 tys. zł z tej puli mogę opłacić środkami z faktury sprzedażowej, a pozostałą kwotę wypłacić albo zostawić na koncie. Eliminuje to całkowicie potrzebę korzystania z banku. Oszczędza to czas, bo nie trzeba robić przelewów. Oszczędzamy także pieniądze.

Na co zwracać uwagę przy wyborze faktora?

To zależy, jakie mamy potrzeby, jaka jest forma naszej działalności. Jeśli jesteśmy start-upem, szukałbym firmy, która umożliwia takie finansowanie. Jeśli jesteśmy przedsiębiorstwem, które ma niechlubną przeszłość, czyli ma negatywną ocenę w BIK-u czy widniejemy na giełdach wierzytelności, wybieramy faktora, który tego nie sprawdza.

Jeśli zaś mielibyśmy podać cechy idealnego faktora, musiałaby to być firma istniejąca już jakiś czas na rynku, o ugruntowanej pozycji. Sprawdziłbym także, co mi ten faktor umożliwia, czy jestem do czegoś zmuszany, czy muszę co miesiąc ponosić jakieś opłaty, czy może sam mogę o wszystkim decydować. Sprawdziłbym także, czy ta firma na pewno istnieje. Poszukałbym innych niż telefonicznych form komunikacji. Warto też przyjrzeć się, kto jest właścicielem tej firmy. Jeżeli jest to faktor, który finansuje kilka milionów transakcji dziennie, a jego kapitał zakładowy wynosi 5 tys. zł, powinno to wzbudzić nasze podejrzenie.

Na koniec najważniejsze pytanie. Ile to wszystko kosztuje?

Koszty są bardzo różne. Jest koszt faktoringu i mikrofaktoringu. W tej pierwszej kategorii trudno podać widełki, ponieważ wszystko wylicza się indywidualnie, w zależności od potrzeb klienta. W przypadku klasycznego faktoringu ceny wynoszą +/- 0,1 proc. za dzień. To, z czym klient ma największy problem, to zrozumienie procentów. Spotkałem się z takim przypadkiem, że przedstawiałem ofertę na 3 proc. za miesiąc. W odpowiedzi usłyszałem, że konkurencja daje 1,65% proc. Po podliczeniu wszystkich kosztów wyszło, że jednak jest to 3,5 proc. W inviPay zasady mamy proste: 0,1 proc. za dzień plus 5 zł od faktury. Dodatkowo wypłacamy 100 proc. z faktur, a nie 80. W inviPay klient nie ma abonamentu, opłat stałych. Jeśli nie korzysta z platformy, nic za nią nie płaci.

Udostępniamy również klientowi darmową weryfikację firm w 32 wywiadowniach gospodarczych, wypłacamy faktury nie tylko w złotówkach, ale również w euro. Na koniec dodam, że inviPay jest wyłącznym dostawcą usług mikrofaktoringu dla klientów Alior Banku, Poczty Polskiej i Banku Pocztowego. Nie tylko zwiększa to zaufanie wobec firmy, ale daje jasny przekaz, że współpracując z inviPay zyskujemy partnera w biznesie, który nie tylko sfinansuje faktury, ale również zaoszczędzi najcenniejszy z ludzkich zasobów, czyli czas. Chodzi przecież o to, żebyśmy mogli skupić się na biznesie, a nie na martwieniu się o pieniądze.

Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Małgorzata Tobiasz
Biznes
Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij