Niemcy wyhamują polskie ciężarówki? Przewoźnicy przyznają, że zaczyna się dziać coś niepokojącego

1 października
Biznes

Prawie co trzeci polski produkt eksportowy jedzie do Niemiec. Tymczasem niemiecka gospodarka ma się najgorzej od dekady. Czy spowolnienie gospodarcze u naszych zachodnich sąsiadów uderzy w polskich producentów, a rykoszetem także w nasz sektor transportowy?

Największa europejska gospodarka stanęła. Spada eksport, a niemieccy producenci zmagają się ze słabnącym popytem, negatywnymi skutkami wojen handlowych USA i Chin oraz Brexitem. Produkt krajowy brutto (czyli najważniejszy gospodarczy wskaźnik) nie rośnie. Dane płynące z niemieckiego przemysłu są alarmujące. Niektórzy ekonomiści otwarcie mówią o recesji. Gospodarka zwalnia, bo problemy mają przemysł farmaceutyczny i samochodowy, które należą do najważniejszych gałęzi gospodarki naszych zachodnich sąsiadów.

W czerwcu 2019 roku Niemcy wyeksportowali towary i usługi o wartości 106,1 mld euro, czyli o 8 proc. mniej niż rok temu (różnica wynosi ponad 9 mld euro!). Takiego spadku nie było od lipca 2016 roku. Gospodarka to naczynia połączone, więc razem z eksportem maleje także import, choć w wolniejszym tempie – 4,4 proc. liczone rok do roku (prawie 90 mld euro). Importu z krajów unijnych niebędących w strefie euro, bo w tej grupie znajduje się Polska, zmalał o 2,7 proc. Niemiecka gospodarka przechodzi słaby okres, ale na razie nie jest spodziewany większy spadek czy wyraźniejsza recesja — stwierdził resort gospodarki z Berlina we wrześniowym raporcie.

Katastrofy nie ma, ale…

Inny wskaźnik – PMI, który mierzy tempo rozwoju gospodarki na podstawie ankiety wśród menedżerów logistyki przedsiębiorstw, spadł we wrześniu do 49,1 pkt. A jeszcze w sierpniu wynosił 51,7 pkt. Tym samym po raz pierwszy od kwietnia 2013 roku znalazł się poniżej granicy 50 pkt., co oznacza, że gospodarka się kurczy w ujęciu miesiąc do miesiąca.

Choć nie jest to jeszcze katastrofa, to ekonomiści wskazują, że niemiecka recesja może dosięgnąć także polskiego przemysłu. Niemcy to główny kierunek polskiego eksportu. Nasz zachodni sąsiad to odbiorca 27 proc. całego eksportu z Polski. W pierwszym półroczu tego roku wysłaliśmy do Niemiec towary o wartości 135 mld zł.

– Bardzo słabe dane z niemieckiego przemysłu nie wróżą nic dobrego dla Polski, gdzie już dane za sierpień były alarmujące – ostrzega Przemysław Kwiecień, główny ekonomista Domu Maklerskiego XTB.

Polski transport to pierwsza branża, która może dotkliwie odczuć niemiecką dekoniunkturę. Mniejszy eksport do Niemiec może oznaczać mniej zleceń i niższe stawki frachtu. Największe problemy mogą mieć małe i niewielkie firmy transportowe, które nie dysponują dużą flotą i nie mają zdywersyfikowanego kierunku przewozów.

– Nie mamy dokładnych analiz, ale przewoźnicy potwierdzają, że coś niepokojącego zaczyna się dziać. Po wakacjach nie było oczekiwanego peaku w przewozach – mówi Maciej Wroński, prezes organizacji Transport i Logistyka Polska. – Trzeba obserwować sytuację.

Nadzieja w rosnącym rynku wewnętrznym

Problemy mogą dotknąć przede wszystkim przewoźników wykonujących usługi dla sektorów niemieckiej gospodarki, które zmagają się z kryzysem (segment motoryzacyjny i farmaceutyczny). Pewne spowolnienie może być także odczuwalne w mniejszych państwach o niewielkim rynku wewnętrznym, których gospodarka jest podpięta pod gospodarkę niemiecką. Zdaniem Macieja Wrońskiego niemiecka dekoniunktura może mieć także pewien wpływ na polski transport.

– Około 40 proc. wszystkich usług przewozowych wykonywanych przez polskich przewoźników związanych jest bezpośrednio lub pośrednio z rynkiem niemieckim. Mam jednak nadzieję, że w skali makro ewentualne zmniejszenie przewozów na Zachód zrekompensuje branży transportowej stale rosnący polski rynek wewnętrzny.

Jednak niepewność i słabsza kondycja branży transportowej w Polsce przejawia się w sprzedaży samochodów ciężarowych. Jak podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), w sierpniu 2019 roku zarejestrowano o prawie 32 proc. mniej samochodów użytkowych powyżej 3,5 t (liczone rok do roku). Natomiast wśród ciągników samochodowych używanych przez firmy w transporcie międzynarodowym spadek wyniósł 38,1 proc. Zdaniem analityków taka sytuacja jest wynikiem obaw przewoźników przed spadkiem zamówień na przewozy.

Pomimo spowolnienia w Niemczech analitycy prognozują, że w 2019 i 2020 roku polska gospodarka będzie dalej rosła w szybkim tempie.

– Nasze prognozy zakładają wzrost gospodarczy w Polsce na poziomie około 4,3 proc. w tym roku i 4 proc. w 2020 roku dzięki zarówno aktywnemu rynkowi krajowemu, jak i dużej dywersyfikacji polskiego eksportu – ocenia Michał H. Mrożek z HSBC Polska.

Mikołaj Radomski
Biznes
Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij