MSZ ostrzega polskich kierowców: Nie dajcie się naciągać słoweńskim firmom holowniczym

– Jeśli będziemy korzystać z usług słoweńskich firmy holowniczych, należy bezwzględnie pamiętać o udokumentowaniu ustaleń dotyczących przewidywanego kosztu usługi przed jej rozpoczęciem. Chodzi o podpisanie z wykonawcą dokumentu „delovni nalog”, zawierającego informację o docelowym miejscu holowania pojazdu i całkowitej kwocie za wykonaną usługę, nie za godzinę dokonywanych czynności – radzi Ewa Suwara, rzecznik prasowy MSZ.

Dwa tygodnie temu pisaliśmy o sygnałach, które otrzymujemy od polskich kierowców ciężarówek. Informują oni o dziwnym procederze uprawianym pod hasłem „pomocy drogowej” na autostradzie Lublana-Maribor.

– Podjechali białym volkswagenem caddy z żółtymi kogutami. Nie była to inspekcja drogowa czy państwowe służby odpowiedzialne za utrzymanie autostrady. Po prostu jakiś prywaciarz – tłumaczy Marek Mróz, doświadczony kierowca z Wielkopolski – Zaproponowali holowanie. Za 1,6 tys. euro! I naprawę w pobliskim warsztacie.

Podkreśla, że oferta holowania brzmiała jak „propozycja nie do odrzucenia”. Groźba, wymuszenie określonego zachowania.

Intensywne działania polskiej ambasady

Okazuje się, że problemy związane ze świadczeniem usług holowniczych i naprawczych na terytorium Słowenii są Ambasadzie RP w Lublanie dobrze znane. Mało tego, pracownicy placówki często udzielają polskim firmom transportowym pomocy konsularnej w tym zakresie.

– Przyczyną problemów jest specyfika słoweńskich przepisów prawnych, ich nieznajomość przez polskich obywateli podróżujących przez terytorium Słowenii, jak i działalność kilku słoweńskich firm holowniczych, które próbują wykorzystywać wyżej wymieniony stan rzeczy i słoweńskie uwarunkowania w tym zakresie – tłumaczy Ewa Suwara, rzecznik prasowy MSZ.

Okazuje się, że najwięcej zgłoszeń polska ambasada otrzymywała w latach 2014-2016. Nawet do 40 miesięcznie. Teraz jest dużo lepiej. Co miesiąc o aktywności słoweńskich firm holowniczych informują 2-3 osoby. Wszystko dlatego, że Polacy zaczęli domagać się od strony słoweńskiej wyjaśnień.

– Problemy polskich kierowców były zgłaszane w ramach spotkań i interwencji konsularnych, poruszane w rozmowach pracowników konsulatu z przedstawicielami słoweńskiej policji drogowej, prokuratury rejonowej, grupy ds. walki ze zorganizowaną przestępczością, dyrekcji AMZS (odpowiednik polskiego PZM), kierownictwem DARS-u (firma zarządzająca autostradami), rzeczniczką praw obywatelskich w Słowenii, szefem przedstawicielstwa KE w Lublanie i słoweńskim MSZ – wylicza Suwara.

Polska placówka w Słowenii prowadziła także szeroką kampanię informacyjną wśród polskich przewoźników. Na tym nie koniec. Ambasada, wspólnie z innymi placówkami należącymi do państw Grupy Wyszehradzkiej i Rumunii, wystosowała do słoweńskiego MSZ notę werbalną zawierającą prośbę o interwencję władz słoweńskich w celu zakończenia bezprawnych praktyk wymuszania usług holowniczych. Właśnie w tej sprawie do polskiego MSZ wezwany został także ambasador Słowenii w Warszawie.

Wymuszenie ścigane z oskarżenia prywatnego

Zgodnie z obowiązującymi w Słowenii przepisami, pojazd unieruchomiony na autostradzie bądź trasie szybkiego ruchu w wyniku awarii bądź innego zdarzenia nie może stwarzać zagrożenia dla innych. Zostaje odholowany na koszt właściciela. Główną służbą odpowiedzialną za bezpieczeństwo i obsługę sieci płatnych dróg w Słowenii jest firma DARS. Ale dostęp do usług holowniczych mają także prywatne firmy, działające na zasadach wolnorynkowych.

Problem w tym, ze trudno walczyć z tymi, którzy działają nieuczciwie. Bowiem wykonywanie usług naprawczo-holowniczych wbrew woli bądź przy biernej postawie właściciela pojazdu/kierowcy, traktowane jest jako tzw. wymuszenie, które, co do zasady, ścigane jest z oskarżenia prywatnego. Co ciekawe, usługodawcy przysługuje prawo dokonania zastawu na mieniu (pojazd, towar, dokumenty) w celu zabezpieczenia płatności za wykonaną (często wymuszoną) usługę.

Co więc należy zrobić, gdy w Słowenii zepsuje nam się auto?

– Należy zachować daleko idącą ostrożność przy korzystaniu z usług holowniczych i naprawczych prywatnych firm – mówi Ewa Suwara. – Pamiętajmy o udokumentowaniu ustaleń dotyczących przewidywanego kosztu usługi przed jej rozpoczęciem. Chodzi o podpisanie z wykonawcą  dokumentu „delovni nalog”, zawierającego informację o docelowym miejscu holowania pojazdu i całkowitej kwocie za wykonaną usługę, nie za godzinę dokonywanych czynności.

W przypadku prób wymuszenia wykonania usługi naprawczo-holowniczej należy o zdarzeniu poinformować najbliższy posterunek policji (nr telefonu 113) i wezwać na miejsce zdarzenia patrol. Jednocześnie, w przypadkach zagrażających życiu lub zdrowiu obywatela RP i wymagających natychmiastowej interwencji konsula, można skorzystać z telefonu alarmowego ambasad w Lublanie. Jest on dostępny na stronie internetowej placówki.

Miej rękę na pulsie!
Najciekawsze informacje o branży TSL co tydzień na Twojej skrzynce e-mailowej
Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych. WIĘCEJ

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez X Project sp. z o.o., moich danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej w celu przesyłania mi informacji marketingowych dotyczących produktów i usług oferowanych przez X Project sp. z o.o., za pomocą środków komunikacji elektronicznej, stosownie do treści przepisu art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Szczegółowe zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych i zgód marketingowych wyrażone są w klauzuli informacyjnej. Przed wyrażeniem zgód marketingowych prosimy o zapoznanie się z jej treścią.

Fleetguru informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies
zamknij